Kia soul: docenią kobiety?

Reporter INTERIA.PL odwiedził Walencję, gdzie miał okazję zasiąść za kierownicą zupełnie nowego modelu Kii - soula.

Soul to samochód, który ciężko przypisać do konkretnego segmentu. Gdy tak się dzieje, to auto klasyfikowane jest zwykle, jako tzw. crossover, ale to również nie rozwiązuje problemu. Wszak klasa ta obejmuje wszystkie pojazdy, których nie sposób zakwalifikować gdzie indziej, a które wcale nie muszą być do siebie podobne. Co ciekawe, sami przedstawiciele Kii nie potrafią jasno odpowiedź na pytanie o rywali nowego modelu.

Reklama

Z kim więc przyjdzie soulowi walczyć o klienta? Najbardziej prawdopodobnymi rywalami koreańskiej konstrukcji wydają się być pojazdy typu renault modus, nissan note czy ford fusion. Wśród nadchodzących konkurentów wymienić trzeba toyotę urban cruiser czy c3 picasso. Soul oferuje bowiem wysoką pozycję za kierownicą, rozmiary odpowiadające samochodowi segmentu B oraz napęd na tylko jedną oś. W aucie wykorzystano zmodyfikowaną płytę podłogową hyundaia i20 i kii rio. To oznacza, że soul nie otrzyma napędu 4x4.

Nowa kia ma pięciodrzwiowe nadwozie typu hatchback (a może kombi?) o wysokości 161 cm. Linia okien jest poprowadzona o około 13,5 cm wyżej niż w typowym samochodzie kompaktowym, natomiast o 4,5 cm zwiększony jest prześwit. Samochód ma 410,5 cm długości i 178,5 cm szerokości.

Soul będzie dostępny z jednym z dwóch silników o pojemności 1.6 l. Wysokoprężna jednostka CRDi ma 128 KM mocy (przy 4000 obr/min) oraz 255 Nm momentu obrotowego (przy 2000 obr/min). Wykonany w całości z aluminium silnik benzynowy dysponuje z kolei mocą 124 KM (przy 6300 obr/min) i momentem 156 Nm (przy 4200 obr/min). Obie jednostki blisko spokrewnione są z silnikami stosowanymi w kii cee'd. Ponadto w Stanach Zjednoczonych i na innych rynkach pozaeuropejskich oferowane będą auta z dwulitrowym silnikiem benzynowym o mocy 144 KM. Ta jednostka napędowa na pewno nie trafi na Stary Kontynent, niewykluczone jednak, że pojawi się słabszy silnik 1.4.

Samochód w wersji benzynowej nie imponuje może osiągami, ale mocy wystarcza do sprawnego poruszania się po drogach, zarówno w mieście, jak i na autostradach. Lepiej pod tym względem wypada silnik diesla, który dzięki nisko położonemu momentowi sprawia wrażenie bardziej dynamicznego. Uwagi można mieć do materiałów zastosowanych we wnętrzu (twarde plastiki, które stosunkow łatwo można porysować). Skrzyni biegów brakuje nieco precyzji, zaś zawieszenie może okazać się trochę za twarde jak na polskie drogi. Zastrzeżenia można mieć również do hamulców. Pedał trzeba naprawdę mocno nacisnąć, by auto zaczęło zdecydowanie wytracać prędkość. Inaczej tylko zwalnia...

Bardzo ciekawym wyposażeniem (dostępnym w opcji), którego raczej trudno spodziewać się w samochodzie tej klasy, jest kamera cofania. Obraz z niej wyświetla się na 3.5-calowym ekranie LCD zintegrowanym z... lusterkiem wstecznym i trzeba przyznać, że to bardzo dobre rozwiązanie. Bagażnik może nie imponuje pojemnością (222 litry) , ale pod jego wysoko położoną podłogą zlokalizowano funkcjonalne schowki. Po złożeniu tylnej kanapy pojemność przestrzeni bagażowej rośnie do 700 litrów.

Wersję produkcyjną kii soul zaprezentowano na październikowym salonie w Paryżu. Produkcja tego auta odbywa się w Korei (inaczej niż cee'da, który powstaje w Europie). Rozpoczęto ją w listopadzie, a pierwsze samochody trafią do polskich salonów pod koniec stycznia/na początku lutego. Ceny? Oficjalne poznamy za 2-3 tygodnie, jednak już teraz wiadomo, że podstawowa wersja nie będzie kosztowała więcej niż 50 tysięcy zł.

A do kogo skierowany jest soul? Samochód ten ma największe szanse na powodzenie u przedstawicielek płci pięknej, które docenią dobrą widoczność (wysoka pozycja za kierownicą) i łatwość pokonywania miejskich krawężników (podniesione zawieszenie). Raczej nie wybiorą go rodziny, jeśli w tej samej cenie będą mogły kupić np. ceed'a.

Dowiedz się więcej na temat: niedocenianie | silnik | kia | Kia Soul

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje