Ile kosztować będzie fluence?

We wrześniu na salonie we Frankfurcie zadebiutował zupełnie nowy model Renault.

Fluence, bo o nim tu mowa ma zastąpić megane w wersji sedan. Pierwsze jazdy testowe tym samochodem odbywają się właśnie w okolicach tureckiego Izmiru.

Reklama

Fluence, który produkowany jest w Turcji, w fabryce Oyak-Renault w Bursie oraz jako samsung new SM3 w Korei Południowej, chce stać się liderem w swoim segmencie rynku. Oczywiście tam, gdzie powodzeniem cieszą się niezbyt duże auta o nadwoziach typu sedan.

Jego największym atutem ma być - cokolwiek to oznacza - wyrazista linia nadwozia. Tak przynajmniej zakomunikowano nam podczas konferencji prasowej, która poprzedzała jazdy testowe. Podkreślano także spore wymiary tego auta oraz wyposażenie typowe dla samochodów wyższej klasy.

Fluence to trochę składak. Został zbudowany na płycie podłogowej megane III, z ramą podsilnikową megane II, tylnym zawieszeniem nissana sentry, klimatyzacją z laguny i silnikami Renaulta i Nissana.

Nowa renówka - ze względu na swoje wymiary plasuje się bowiem na granicy segmentu kompaktowych aut rodzinnych - segmentu C i segmentu D. Ma 4,62 m długości, 1,81 m szerokości i 1,48 m wysokości. Rozstaw osi wynosi 2,70 m, czyli tyle samo co w sceniku.

Bagażnik - jak to bywa w tego typu sedanach - jest imponujący. Jego pojemność wynosi aż 530 litrów. Łatwy dostęp do wnętrza zapewnia nisko umieszczony próg (727 mm) i dość szeroki otwór (1 020 mm) dzięki umieszczeniu jednej części tylnych świateł na pokrywie bagażnika.

Fluence będzie oferowany z dwoma silnikami benzynowymi: 1.6 16V o mocy 110 KM oraz 2.0 16V o mocy 140 KM.

Diesle to 1.5 dCi o mocach: 85, 90, 105 lub 110 KM. Silniki 1,5 dCi o mocy 90 i 110 KM wyposażone będą w filtr cząstek stałych, spełniając normę Euro 5.

Niektóre wersje silnikowe wyposażone będą - zamiast 5-przekładniowej skrzyni mechanicznej typu JH3 - w 4-biegową skrzynie automatyczną typu DP2.

Do Polski auto trafi w styczniu, choć już na początku grudnia będą prawdopodobnie przyjmowane zamówienia. Wtedy też poznamy cenę tego auta, które na europejskim rynku rywalizować ma - zdaniem przedstawicieli Renaulta - z volkswagenem jettą i skoda ocatvią, ale zapewne także z oplem astrą, mitsubishi lancerem, toyotą corollą, fordem fucusem i hondą civic.

Według naszych przewidywań, renault fluence kosztować będzie w najtańszej odmianie w okolicach 57 - 59 tys. zł. Czy się pomyliliśmy, okaże się już niebawem.

Nowe renault fluence na filmie:

Dowiedz się więcej na temat: Alex Minsky | Auta | W.E.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje