Audi. Przewaga dzięki technice. W cenie 800 tys. zł

Testowane Audi A8 Lang 4.2 V8 TDI ma 358 KM, 850 Nm i kosztuje prawie 800 tys. zł.

Patrząc na niego aż trudno uwierzyć, że jeszcze 26 lat temu niemiecka marka w ogóle nie liczyła się w tym segmencie okupowanym przez BMW i Mercedesa.

Reklama

Hasło reklamowe "przewaga dzięki technice" ma w przypadku gamy A8 znaczenie szczególne. Protoplasta tej serii, czyli zaprezentowany w 1988 roku model V8 bazował na rozwiązaniach popularnego modelu 100, ale wyróżniał się 280-konnym silnikiem V8 oraz stałym napędem na cztery koła. Aby zwrócić uwagę klientów na rozwiązania techniczne, Audi wystawiło jego sportową odmianę do wyścigów DTM. Na torach auto odniosło spory sukces - kierowcy Joachim Stuck oraz Frank Biela zdobyli tytuły mistrzowskie. Ale na rynku "cywilnym" nie przyniosło to oczekiwanych efektów. Kierowcy postrzegali go wciąż jako Volkswagena w szlachetnej oprawie.

W 1994 roku Audi podjęło kolejną próbę wejścia do pierwszej ligi. Zaprezentowało pierwszą generację modelu A8. Tym razem zrezygnowano ze sportowej formy promocji . Zamiast niej Audi postawiło na rewolucyjną jak na tamte czasy budowę nadwozia. Samochód miał karoserię wykonaną z aluminium. Podstawowe wersje otrzymały napęd na przednie koła. Droższe - na wszystkie cztery z międzyosiowym mechanizmem różnicowym TorSen. W 2001 roku Audi zaakcentowało swoje aspiracje wprowadzając do gamy A8 wersję 6.0 W12 o mocy 420 KM. Oczywiście nie wystarczyło to do zdetronizowania Mercedesa klasy S, ale przynajmniej pozwoliło już nawiązać rywalizację ze ścisłą światową czołówką.

Kolejna generacja A8 (2002-2009) to już limuzyna z prawdziwego zdarzenia, zamawiana nie tylko przez biznesmenów, ale także przez głowy państw. Pod względem ogólnych założeń konstrukcyjnych stanowi rozwinięcie tego co sprawdziło się w poprzednim modelu. Nowością jest tym razem rozbudowana elektronika pokładowa - m.in. systemy Audi Side Assist (ostrzegający kierowcę przez samochodami, które znajdują się w tzw. martwym polu lusterek bocznych) oraz Audi Lane Assist, który ostrzega przed zmianą pasa ruchu bez włączonego kierunkowskazu (system traktuje ją , jako przypadkową, niezamierzoną, wynikającą np. z zasypiania za kierownicą). Auto wciąż pełniło rolę "tego trzeciego" - po Mercedesie i BMW, ale liczyło się coraz bardziej. Stało się symbolem limuzyny, która gwarantuje nie tylko luksus, ale także wyjątkowe właściwości trakcyjne.

Tak oto dochodzimy do czasów obecnych i modelu A8 D4. To już wyjątkowo dopracowany model, perfekcyjny w każdym calu. W ubiegłym roku przeszedł niewielką modernizację. Mieliśmy przyjemność nim jeździć. Oto co zwróciło naszą uwagę.

Poczuj się jak w domu

Audi A8 Lang ma 526 cm długości (o 12 cm więcej niż wersja zwykła, cały zysk wynika ze zwiększenia rozstawu osi), ale dzięki udanej stylizacji i 20-calowym kołom wygląda bardzo proporcjonalnie. Modernizacja objęła klapę silnika i bagażnika, zderzaki, atrapę chłodnicy oraz reflektory. W przypadku tych ostatnich nie chodziło wyłącznie o stylizację. To reflektory wykonane w technice LED o nazwie LED Audi Matrix. Zaawansowany układ pozwala na włączanie i wyłączanie poszczególnych punktów świetlnych, tak aby optymalnie dopasować światło do warunków drogowych oraz by nie oślepiać osób nadjeżdżających z przeciwka. Automatyka jest na tyle zaawansowana, że można np. włączyć na stałe światła drogowe (popularne "długie") i system będzie je włączał i wyłączał automatycznie reagując na bieżąco na to co dzieje się przed samochodem. LED Audi Matrix potrafi jeszcze doświetlać zakręty, współpracować z aktywnym tempomatem, mrugać ostrzegawczo do osób, które przypadkowo wtargną na jezdnię, a także "kokietować" kierunkowskazami , które rozświetlają się stopniowo.

Wnętrze rozpieszcza jakością wykonania, dobrem materiałów i wyposażeniem. W przypadku tego samochodu wartość płatnych opcji może podwoić cenę wyjściową. Dla potencjalnych klientów w tym segmencie jest to zaleta, a nie wada. Już na dzień dobry kierowcę i pasażerów wita system automatycznego domykania drzwi. Cztery fotele (oba przednie oraz skrajne tylne) są wyposażone w funkcję podgrzewania, wentylacji oraz masażu). Zarówno fotele, jak też kierownica regulowane są elektrycznie. Elektrycznie wysuwane są także rolety szyby tylnej oraz szyb tylnych, bocznych. Co ciekawe - podczas manewrów parkingowych rolety automatycznie się opuszczają.

Jak w Multikinie

Z pewnością uwagę zwraca zestaw trzech monitorów. Pierwszy znajduje się w desce rozdzielczej (można go w niej schować) i obsługuje zarówno komputer pokładowy jak też multimedia. Dwa kolejne zamontowane są pod zagłówkami i przeznaczone na pasażerów siedzących z tyłu. Pasażerowie mają także do dyspozycji stoliczki odchylane od tylnych oparć. Testowany samochód był wyposażony w system audio Bang & Olfusen Advanced Sound System obejmujący 19 głośników. W schowku za podłokietnikiem tylnej kanapy znajdowały się także bezprzewodowe słuchawki (dwa komplety). Jakość odbioru telewizji cyfrowej podczas jazdy jest bardzo wysoka.

Do dyspozycji osób siedzących z przodu oraz z tyłu producent oddał do dyspozycji dwa telefony. Bezprzewodowe aparaty ukryte w podłokietnikach.

Kropką nad i są wysokiej jakości materiały wykończeniowe. Nie zapomniano nawet o podsufitce wyłożonej alcantarą.

Ostatni Mohikanin

Pod maską testowego egzemplarza pracował potężny, wysokoprężny silnik V8 o pojemności 4,2 l. W BMW serii 7 i Mercedesie klasy S - najmocniejsze diesle mają tylko 6 cylindrów. W przypadku A8 Audi udaje jak na razie, że nie wie co to downsizing. I bardzo dobrze. Po liftingu flagowy diesel ma aż 850 Nm i 358 KM. Na postoju słychać go we wnętrzu zaskakująco wyraźnie. Nie jest absolutnie natarczywy, ale sugeruje, że ma potencjał. Na swój sposób demonstruje możliwości. Podczas jazdy... cichnie. Gigantyczny moment gwarantuje, że zmiany biegów 8-stopniowego automatu następują niepostrzeżenie - podczas spokojnej jazdy naprawdę ciężko zorientować się kiedy. Oczywiście można włączyć tryb sportowy i wziąć sterowanie we własne ręce (za kierownicą znajdują się łopatki do zmiany przełożeń), ale po co? Nie od dziś wiadomo, że silnikowi z takim momentem wystarczyłby w zupełności nawet 3-biegowy automat.

W tym miejscu można opisywać walory trakcyjne samochodu, ale tak naprawdę są oczywiste. Samochód ma przecież stały napęd na cztery koła, opcjonalne ceramiczne tarcze hamulcowe, świetnie skalibrowane pneumatyczne zawieszenie z możliwością regulacji tłumienia oraz prześwitu i potężny silnik pod maską. Według danych katalogowych testowy model osiąga 100 km/h w czasie 4,9 s, ma elektronicznie ograniczoną prędkość maksymalną do 250 km/h. Faktyczne możliwości takiego samochodu na drodze bardzo łatwo sobie wyobrazić. Z naszej strony dorzucamy tylko jedno spostrzeżenie - za kierownicą nie odczuwa się sporej długości samochodu. Podczas jazdy auto okazuje się zaskakująco zwrotne.

Zobacz to, czego nie widać

Nowością dla osób, które nie miały nigdy do czynienia z najnowszymi modelami samochodów tej klasy jest opcjonalny zestaw noktowizyjny, który wyświetla obraz sprzed samochodu na ekranie między prędkościomierzem i obrotomierzem. Po liftingu elektronika jeszcze lepiej analizuje obraz i w sposób specjalny zaznacza sylwetki pieszych, którzy znajdują się na "kolizyjnym torze". Teoretycznie system ten działa w całkowitej ciemności lub we mgle. Ze względów bezpieczeństwa kierowca nie może jednak wyłączyć świateł i jechać wyłącznie "na ekran". Jeśli spróbuje to zrobić zamiast obrazu pojawia się ostrzeżenie.

Udogodnieniem dla kierowcy (już znacznie bardziej popularnym) jest system Head-Up, który wyświetla na przedniej szybie aktualną prędkość, ograniczenia prędkości (na podstawie danych z nawigacji lub odczytu znaków) oraz same wskazania nawigacji.

Podczas manewrów parkingowych pomagają nie tylko akustyczne czujniki parkowania i kamera cofania, ale także układ kamer tworzący obraz dookoła samochodu w widoku "z góry".

Podsumowanie

Wciąż nie brakuje osób, które na widok A8 L wzruszają ramionami, mówiąc: to i tak przecież tylko Audi. Ale z roku na rok jest ich coraz mniej. Jeśli ktoś ma odpowiedni budżet, szuka sporej limuzyny i przynajmniej od czasu do czasu lubi samodzielnie usiąść za kierownicą, powinien pomyśleć o tym modelu, właśnie z dieslem V8. Frajdę dają jego soczysty dźwięk, wspomniany, gigantyczny moment obrotowy oraz to, że godzi doskonałe osiągi z akceptowalnym zużyciem paliwa. Dla potencjalnego nabywcy kwota na fakturze ze stacji benzynowej to zapewne nie problem, ale fakt, że na pełnym, 90-litrowym baku można przejechać ponad 1000 km najzwyczajniej cieszy. Tym bardziej, że nie chodzi tu o jakiegoś "econoboxa", tylko kawał piekielnie szybkiego i bardzo komfortowego auta.

Jacek Ambrozik

Audi A8 Lang 4.2 V8 TDI

Cena modelu bazowego: 435 000 zł

Cena testowanej wersji: ok. 794 810 zł

Silnik: wysokoprężny, ośmiocylindrowy w układzie V, turbodoładowany, z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności 4134 ccm

Osiągi:

0-100 km/h: 4,9 s

V max: 250 km/h

Spalanie w teście: 9,0-13 l/100 km

Moc max. 358 KM

Max mom.obr.: 850 Nm

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje