Ruszył proces Ukraińca, który śmiertelnie potrącił nastolatki

Przed sądem w Jeleniej Górze rozpoczął się proces 28-letniego Vladyslava K., oskarżonego o to, że w sylwestra, po pijanemu, potrącił idące chodnikiem dwie nastolatki. 14. i 16-latka zginęły na miejscu.

Jak twierdzi oskarżenie, mężczyzna jechał z prędkością co najmniej 90 km na godzinę i wjechał w dziewczyny nie dając im żadnych szans. Obie zginęły na oczach swych bliskich.

Reklama

Mężczyzny nie było na sali rozpraw. Jak mówi obrońca oskarżonego Wacław Majewski, ma on prawo nie uczestniczyć w rozprawach, chyba że sąd uzna jego obecność za konieczną. Mecenas Majewski podkreślił też, że choć opinia publiczna wydała już wyrok w tej sprawie, ma on zamiar udowodnić, że to nie podsądny prowadził Jeepa Grand Cherokee feralnej, sylwestrowej nocy. "Nie będę ukrywał, że chodzi o pewne relacje policjantów, którzy przybyli tuż po wypadku" - powiedział obrońca. Dodał, że również "pewne wypowiedzi świadków" w innym świetle stawiają kierującego pojazdem.

Mecenas podkreślił, że sam Vladyslav K. nie przyznaje się do winy i nie pamięta całego zdarzenia. "Z tych powodów nie jest w stanie przyznać się" - powiedział Wacław Majewski. Adwokat dodał, że dla oskarżonego była to tak traumatyczna sytuacja, że nie jest w stanie odtworzyć przebiegu zdarzeń.

Prokurator wniósł o wyłączenie jawności procesu ze względu na interes pokrzywdzonych rodzin. Sąd zdecydował, że cały proces będzie jednak jawny, a jawność zostanie wyłączona jedynie na czas składania zeznań bliskich ofiar.

Oskarżonemu grozi do 12 lat więzienia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje