Rumuński łapówkarz na A4

32-letniego obywatela Rumunii, skazanego w tym kraju za korupcję, zatrzymali śląscy pogranicznicy na autostradzie A4 w rejonie Mysłowic. Mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania.

Jak powiedziała we wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach prok. Marta Zawada-Dybek, w marcu tego roku mężczyzna usłyszał trzyletni wyrok za korupcję. Rumuński sąd uznał, że 32-latek przyjmował łapówki - po przeliczeniu na złotówki, ok. 2 i 3 tys. zł - i oferował pomoc w nielegalnym załatwianiu praw jazdy.

Reklama

Ponieważ łapówkarz nie zgłosił się do odbycia kary, w maju tamtejszy sąd wydał za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Dane poszukiwanego znalazły się m.in. w bazach służb granicznych wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Jak wyjaśnił rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej podpułkownik Cezary Zaborski, mężczyzna został zatrzymany podczas rutynowej kontroli prowadzonej na głównych tranzytowych szlakach komunikacyjnych. Gdy pasażer z biletem do Bukaresztu podczas kontroli bułgarskiego autobusu rejsowego z Warszawy do Sofii oddał do sprawdzenia swój paszport, w systemie przy jego nazwisku pojawiła się informacja o poszukiwaniu związku z oszustwami - płatną protekcją.

Zatrzymany 32-latek został przekazany policjantom z Mysłowic. Po przesłuchaniu w obecności tłumacza przysięgłego, we wtorek miał stanąć przed mysłowickim sądem. Wcześniej trafił już tam wniosek katowickiej prokuratury o aresztowanie łapówkarza do czasu przekazania go rumuńskim służbom.

Zostań fanem naszego profilu na Facebooku. Tam można wygrać wiele motoryzacyjnych gadżetów oraz już niebawem... samochód na weekend z pełnym bakiem! Wystarczy kliknąć w "lubię to" w poniższej ramce.

Dowiedz się więcej na temat: areszt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje