4-letnia dziewczynka wypadła z autobusu. Kierowca nie zauważył

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na drodze w mieście Harrison w amerykańskim stanie Arizona.

Z jadącego szkolnego autobusu wypadła na jezdnię 4-letnia dziewczynka. Nikt z osób będących wewnątrz pojazdu tego nie zauważył. Autobus pojechał dalej, a na pomoc leżącej na drodze dziewczynce ruszył inny kierowca.
Tę niebezpieczną sytuację nagrała kamera zainstalowana w samochodzie mężczyzny, jadącego za autobusem. Na nagraniu widać, jak tylne drzwi pojazdu otwierają się i wisi na nich 4-letnia dziewczynka, która następnie spada na jezdnię a autobus jedzie dalej i znika za zakrętem.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy