Mistrzostwa Świata Diverse NIGHT of the JUMPs porwały Trójmiasto

​W minioną sobotę najlepsi zawodnicy Freestyle Motocrossu zmierzyli się w przedostatniej rundzie Mistrzostw Świata - Diverse NIGHT of the JUMPs. Podobnie jak w marcu w Krakowie, tak i teraz w Trójmieście bilety wyprzedały się na kilka dni przed zawodami. Dowodzi to, że jest to najlepsze arenowe show motoryzacyjne w Polsce, które od 2006 roku elektryzuje publiczność, z roku na rok podnosząc poprzeczkę.

Wirtuozi lotów na motocyklu już po raz czwarty odwiedzili Pomorze, widać jednak wyraźnie, że publiczność nadal spragniona jest mocnych tricków wykonywanych na wysokości niemal trzeciego piętra. Każda ewolucja wykonywana przez zawodników spotykała się z dużym aplauzem. To właśnie dlatego riderzy lubią przyjeżdżać do Polski. Energia, którą dzielą z widzami jest niesamowita i nakręca najbardziej szalone tricki. Double Grab Flip, Volt, California Roll, 540-tka, Cliffhanger Flip, czy Ruler Flip,- to tylko niektóre z tricków, które riderzy zaprezentowali w sobotni wieczór.

Reklama

Z jedną runda pozostałą do końca sezonu, było wiadomo, że najbardziej zaciętą walkę stoczą David Rinaldo i Maikel Melero, którzy zajmują odpowiednio: pierwsze i drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Niestety David zmagający się z kontuzją barku nie był w stanie pojechać na 100% swoich możliwości i musiał zadowolić się szóstym miejscem. Melero pojechał  bardzo dobrze i z arsenałem tricków zarówno starej, jak i nowej generacji mógł cieszyć się z pierwszego miejsca. Na podium dołączyli do niego Rob Adelberg i Remi Bizouard. Obaj zawodnicy zaprezentowali mocne kombinacje Backflipa oraz body variale: Rob - California Roll, a Remi Volta. Po polskiej rundzie liderem klasyfikacji pozostaje Rinaldo, jednak przewaga nad Melero zmniejszyła się do zaledwie dwóch punktów. Trzecią pozycję nadal zajmuje Adelberg.

Poza rywalizacją w konkursie głównym, publiczność przybyła do Ergo Areny mogła podziwiać zmagania w konkursie skoków wzwyż na motocyklu oraz konkursie Best Whip. Gościem specjalnym wydarzenia był zwycięzca Rajdu Dakar - Rafał Sonik. Rafał w zeszłym miesiącu po raz trzeci w karierze wygrał Rajd Maroka, czym przypieczętował swój czwarty w karierze Puchar Świata. Świetnie zaprezentowali się bracia Maciej i Patryk Siekaj, którzy udowadniają, że quadami też można latać z rampy i zachwycać ewolucjami. Najwięcej emocji wzbudziły jednak wyścigi najmłodszych adeptów Motocrossu. Wychowankowie Piotra Króla i Mirosława Kowalskiego ścigając się w klasach 50 i 65 CC porwali widzów z siedzeń. Dzięki udziałowi w takich wydarzeniach, jak MŚ organizowane przez Agencję Sportainment oraz wsparciu rodziców zawodnicy nieustannie się rozwijają i miejmy nadzieję w przyszłości będą odnosić spektakularne sukcesy. 

Kulminacyjnym punktem Diverse NIGHT of the JUMPs był niewątpliwie występ Petra Pilata i Mateusza Wieczorka. Mateusz, który wygrał konkurs "Tandem Backflip Hero" miał okazję w wyprzedanej do ostatniego miejsca Ergo Arenie wykręcić z Petrem Backflipa. Kiedy obaj bezpiecznie wylądowali salto w tył, publiczność zgotowała im chyba najgłośniejszy aplauz wieczoru. Mateusz przyznał już po zawodach, było to spełnienie jednego z jego największych marzeń.   

Żywiołowy doping polskich kibiców zagrzał zawodników do zaciętej walki i wszyscy zgodnie potwierdzają, że występowanie przed polskimi widzami to zawsze wyjątkowe doświadczenie. Dzięki marce Diverse oraz wszystkim partnerom wydarzenia, ponad osiem tysięcy fanów mogło oglądać niesamowite sportowe widowisko. Właściciele Agencji Sportainment, wyłącznego promotora Mistrzostw Świata FMX w Polsce, już teraz zapewniają, że Diverse NIGHT of the JUMPs powrócą na Pomorze za rok z kolejnymi niesamowitymi atrakcjami.

materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy