Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Wymiana oleju szkodzi silnikowi

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Chociaż w dobie galopujących cen paliw wszędzie szuka się oszczędności, utrzymanie samochodu musi kosztować.

Wymiana oleju szkodzi silnikowi
INTERIA.PL

Rozsądni ludzie wychodzą z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć i nie szczędzą środków na przeglądy. Wielu uważa taką taktykę za naiwną, ale trzeba przyznać, że samochody eksploatowane zgodnie z zaleceniami producentów psują się rzadziej. Dla przykładu - do czasu uruchomienia w Wielkiej Brytanii fabryki Toyoty, nie było na świecie człowieka, który widziałby regularnie serwisowaną corollę, na lawecie (pomijając powypadkowe). Jeśli na czas wymieniało się materiały eksploatacyjne auta jeździły wiecznie.

Ostatnio wśród kierowców lotem błyskawicy rozeszła się jednak sensacyjna wiadomość - wymiana oleju szkodzi silnikowi! Tak przynajmniej twierdzi pewien Holender - Henk de Groot. Co więcej, przynajmniej teoretycznie, zna się na rzeczy. Przez wiele lat był on dyrektorem holenderskiego przedstawicielstwa firmy Castrol. Obecnie, na emeryturze, toczy on prywatną wojnę z koncernami, które nazywa "mafią wymieniaczy olejów".

Jego zdaniem współczesne oleje szkodzą silnikom i środowisku:

Olej w silniku w bardzo szybkim czasie robi się czarny od cząstek sadzy. Te cząsteczki sadzy mają wyśmienite właściwości smarownicze i powodują, że rozgrzany olej lepiej spełnia swoje funkcje i są korzystne dla pracy i osiągów silnika. Wymiana oleju to olbrzymie marnotrawstwo i wielkie obciążenie dla naszego środowiska naturalnego a także pogorszenie osiągów silnika.

Henk de Groot twierdzi, że po wymianie oleju samochód ma gorsze osiągi i zużywa więcej paliwa.

Przejechałem już swoim samochodem 350 000 km bez wymiany oleju. Oszczędziłem na tym swój portfel i środowisko naturalne. Moja żona jeździ samochodem bez wymiany oleju już 20 lat - dodaje.

Trzeba przyznać, że Henk de Groot może mieć trochę racji. Jeśli w pojeździe jego małżonki nie wymieniano oleju przez dwadzieścia lat znaczy to, że samochód powstał przed 1988 rokiem. Wówczas technologia produkcji silników i olejów nie była jeszcze tak zaawansowana jak dzisiaj. Normy producenckie dopuszczały takie zużycie oleju, że w niektórych przypadkach dolewki między przeglądami śmiało można by uznać za wymianę (słynęły z tego np. ople).

Twierdzenie, że nowoczesne oleje szkodzą silnikom również jest prawdziwe, o ile, bierzemy oczywiście pod uwagę przepracowane silniki z dużymi przebiegami. Dzisiejsze oleje mają nie tylko zdecydowanie lepsze właściwości smarne, ale też utrzymują silnik w czystości. Dlatego właśnie kategorycznie odradza się stosowanie w starych silnikach olei syntetycznych. Skutkuje to wypłukaniem nagromadzonych przez lata nagarów i w konsekwencji może doprowadzić do utraty kompresji. Nie jest to jednak nic nowego...

Gdyby ktoś mimo wszystko dał wiarę słowom de Groota przypominamy, że w oleju, oprócz cząstek sadzy, znajdziemy też produkty powstałe w wyniku tarcia, jak chociażby mikroskopijne cząsteczki metalu. O tym, czy jakość (zależna od częstotliwości wymiany) oleju ma wpływ na żywotność silnika najlepiej wiedzą mechanicy, którzy na co dzień zajmują się remontami jednostek napędowych. Wystarczy wziąć do ręki jedną z panewek głównych wału korbowego silnika, w którym oszczędzano na oleju. Gdyby nie oszczędzano, nie trzeba by się do nich dobierać...

Źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
wymiana,
szkodzi,
wymiana oleju

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (387)

Dodaj komentarz

~emdżej -

A ja się mogę z tym zgodzić ponieważ sam tego doświadczyłem na "własnej skórze" . Otóż jakiś czas temu miałem Fita Cinquecento. Jakiś czas po kupnie sprawdziłem jakość oleju - była ona wręcz tragiczna - więc go wymieniłem . Co mnie mocno zadziwiło zaraz po wymianie zaczęło regularnie ubywać oleju . Zaznacza, że przed wymianą oczywiście nie brał ani kropli pomimo iż był tragiczny :D Wtedy nie wiedziałem o co kaman a teraz . . .

zwyczajna30

Obojętny zwyczajna30 -

Rozumiem że chodzi o szybkie zacieranie silnika i turbiny. Ja osobiście wolę przestrzegać terminów a przede wszystkim robić [url=link] płukanie i czyszczenie układu olejowego [/url]. Mam silnik diesla z turbiną i mam ochotę nacieszyć się swoim autkiem przez najbliższe 10 lat

~maku -

nie ma potrzeby wymiany oleju bo dolewki robi nie podnieca mnie wymiana oleju pan holender ma racje

~czarli -

kupiłem do golfa 4 1.9 tdi olej petronas syntium 1000 10w40 czy to dobry olej

~assa -

A czy ktoś używał oleju Doktor Silnika lub Doktor Motor ? Podobna bardzo dobre dla auta

~mechanior -

był prosty filtr magnetyczny, przyciągał zużyte cząsteczki metalu i olej był czysty. teraz producentom samochodów nie zależy na tym więc nie montują magnesów, ale każdy może sobie zrobić taki sam.

~g -

Nie wierzę by były dyrektor Castrola jeździł autem o przebiegu 350 tyś km a jego żona 20 letnim gruchotem. To przesada nawet jak na skapego Holendra :)

~Radek -

mam opla corse z przebiegiem ponad 200tys km. Od jakiegos czasy przy odpalaniu zimnego silnika przez chwilę słychać chrobotanie (odgłos tarcia tak jakby jakby przez chwile łapał olej zanim sie rozejdzie po całym układzie). Przy ciepłym silniku tego odgłosu nie ma. Czy to cos z zaworami????

~Obserwator -

Mam Volvo 740GL z 1989 roku i już 2 lata nie wymieniałem oleju ... jeżdżę na najtańszym za 20 zł litr ...samochodzik ma się b.dobrze i nadal nie zamierzam wymieniać

~x -

chyba baran bez szkoły tą opinie pisł zeby nie wymieniać oleju w samochodzie. Albo następny mądry który jeżdz 20 lat na oleju i setki tys. km. RZEŻBIARZE. Olej ma swoją lepkośc baranie i czym dłużej jeżdzisz tym lepkości nie ma a śilnik sie przyciera bo olej nie posiada swoich właściwości. Jak cie gościu nie stać na olej i jego eksploatacje która jest potrzebna w odpowiedznim czasie to kup sobie poloneza idioto jeden z drugim.