Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Pierwszy prywatny autobus w Polsce

Oprócz autobusu autosan rodzina jeździła też roburem z silnikiem od traktora ursus C 360 i skrzynią biegów od stara. Mieli też nysę.

- 100 tysięcy kilometrów zrobiłem autobusem bez żadnych uprawnień - śmieje się Paweł Steczkowski. - A kiedy miałem 17 lat, jeździłem już własną skodą 105. Silnik był od wersji rapid, więc był to model sportowy, kupiony w Belgii. Miło wspominam renault 4. Miałem też renault 11 i espace. Jeździłem też volkswagenem transporterem I, golfem, BMW 523, gazem M69, audi 80 i 100 oraz golfem II syncro 2.0 4x4 o mocy 125 koni. Teraz znów mam golfa, ale przesiadam się do dwóch volkswagenów transporterów T3.

Paweł Steczkowski w sierpniu wyjeżdża ze swoim zespołem "Ludofoniarze" z koncertami do jedenastu miast Europy. Dlatego kupił dwa transportery. Auta zostały pomalowane w postaci związane z projektem muzycznym "Gusła i tradycje dźwiękiem malowane" przez scenografa i rysownika Rafała Zawistowskiego.

- To są bardzo dobre samochody. Jeden został przywieziony ze Stanów, ma klimatyzację i wszelkie udogodnienia, drugi jeździł po lotnisku we Frankfurcie nad Menem i woził obsługę lotniska - opowiada Steczkowski. - Widziałem dziś taki w telewizji. Płonął w Strefie Gazy - mówi Rafał Zawistowski. - Oba wyremontował nasz przyjaciel, były komandos. Dzięki nim dotrzemy do każdego celu, a w razie potrzeby łatwo naprawimy w każdym serwisie Volkswagena - kontynuuje Steczkowski. Jedno auto jest białe z czarnymi rysunkami, drugie to jego negatyw: czarne z białą kreską.

- W maleńkiej wsi pod Stalową Wolą pijaczek, który stał przy sklepie, krzyknął na nasz widok: - Witkacy przyjechał! - śmieje się Zawistowski, który na co dzień jest scenografem właśnie w zakopiańskim Teatrze Witkacego. - A największą radość z naszego przyjazdu miały dzieci, które od razu podbiegają całą chmarą i dokładnie oglądają wszystkie rysunki - mówi Rafał Zawistowski.

Auta będą wykorzystane w czasie koncertów. Ustawione po bokach, utworzą scenografię. W środku Rafał Zawistowski będzie w czasie koncertu malował na żywo na olbrzymim blejtramie. - Chcemy Europie pokazać naszą polską najpiękniejszą muzykę, pieśni dziadowskie, ballady miłosne i inne - mówi Steczkowski. "Ludofoniarze" zakończą swoją muzyczną pielgrzymkę na początku września na festiwalu w Opolu.

Harald Kittel, fot. Jacek Rusztyn, Tomasz Delekta

Źródło informacji: Autobit

Więcej o:
Polsko!,
autobus

Dodatki

Warto zobaczyć



Informacje dodatkowe