
Wszystko wskazuje jednak na to, że taki przebieg nowo budowanych autostrad jest całkiem prawdopodobny. W przejrzysty sposób łączy on ze sobą miasta, w których odbywać się mają spotkania, omija również obszary objęte unijnym programem "natura 2000".
Mamy nadzieję, że obiecane 900 km autostrad w tej, czy innej formie powstanie do roku 2012. Jeśli tylko ogólnonarodowy zapał nie okaże się słomiany a politycy i wykonawcy przyłożą się do roboty, istnieje spora szansa, że w końcu będziemy podróżować jak Europejczycy.
Jeśli nie, możliwe, że wszystko skończy się jak zwykle i zamiast autostrad dostaniemy...






Twój komentarz może być pierwszy!