Zdjęcia z radarów do kosza!

Czwartek, 17 września 2009 (07:23)

Co trzecie zdjęcie zrobione przez stojące przy stołecznych ulicach fotorejestratory wylądowało w koszu - ustaliło Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji.

Zdjęcie

/ 
Urządzenia do robienia zdjęć piratom były źle ustawione - pisze "Życie Warszawy", które jako pierwsze dotarło do wyników.

Okazało się, że prawie 32 procent zdjęć (czyli ponad 7 tysięcy) nie zostało zakwalifikowanych do dalszego postępowania. Dlaczego?

Reklama

Skuteczny sposób na fotoradar

Za 600 złotych można kupić automatyczną roletę służącą do zasłaniania tablicy rejestracyjnej. czytaj więcej

"Były złej jakości technicznej, np. na fotografii znajdowało się kilka samochodów albo sfotografowany został tylko fragment tablicy rejestracyjnej" - tłumaczy Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji. "Niekiedy obraz został zakłócony refleksem światła odbitym od mokrej jezdni, mieliśmy zdjęcia twarzy kierowcy, ale bez tablicy rejestracyjnej. Takie fotografie były odrzucane" - dodaje Krzysztof Bujnowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KSP. Dlaczego aż tyle zdjęć zdyskwalifikowano? "Urządzenia były źle ustawione przez policjantów" - przyznaje jeden z mundurowych.

Fotoradary wrogami kierowców

Nasycenie fotoradarami najwyraźniej przekracza wytrzymałość kierowców. Efekt? Coraz więcej urządzeń jest... niszczonych. czytaj więcej

Z kontroli KGP wynika, że znacznie lepiej niż z urządzeniami policjanci radzili sobie z opracowywaniem zdjęć. 93 proc. fotografii opisali w ciągu miesiąca od ich wykonania, tylko 7 procent w ciągu dwóch miesięcy. A czas jest ważny, bo po upływie 30 dni od daty wykroczenia ulega ono przedawnieniu i nie można nakładać mandatu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

INTERIA.PL/PAP
Więcej na temat:komenda główna policji | zdjecie | komendy | z

Zobacz również

  • Rekord Opla Corsy. Będzie hit!

    Najnowsza, piąta już generacja Opla Corsy, zaledwie kilkanaście dni temu miała swój oficjalny debiut na salonie motoryzacyjnym w Paryżu. więcej