Wszystkie autostrady płatne, a miały być za darmo

Rząd Pedro Passosa Coelho wprowadza opłaty na czterech autostradach przecinających Portugalię z południa na północ oraz ze wschodu na zachód. Przejazd trasami w pierwotnym zamyśle miał być bezpłatny.

Decyzja rządu w Lizbonie dotyczy czterech odcinków tzw. autostrad SCUT (skrót od słów "bez opłat dla podróżujących"). Od 8 grudnia kierowcy będą obowiązani płacić od 1,75 do 2,5 euro w zależności od wybranej trasy.

Reklama

Sieć bezpłatnych dotychczas autostrad obejmuje główną trasę regionu Algarve (A22), tzw. Via do Infante, usytuowaną wzdłuż południowego wybrzeża kraju, a także drogi A23, A24 i A25 w środkowej części kraju. Umożliwiają one kierowcom przemieszczanie się z południa na północ oraz ze wschodu na zachód Portugalii.

Jak poinformował dziennik "Diario de Noticias", wprowadzenie opłat zostanie jeszcze w piątek zaskarżone do sądu przez Komisję Użytkowników Via do Infante z Algarve.

"Mamy nadzieję, że uda nam się w ten sposób powstrzymać decyzję rządu. Innym podjętym przez nas krokiem będzie marsz protestacyjny na obwodnicy w Faro, który zamierzamy przeprowadzić 7 grudnia, czyli na dzień przed wprowadzeniem opłat" - powiedział przedstawiciel Komisji Joao Vasconcelos.

Ogłoszone przez Lizbonę opłaty na trasach SCUT mają zdaniem rządu "ratować budżet przed nadmiernymi wydatkami". Według szacunków rządowych ekspertów, utrzymanie bezpłatnych autostrad obciążyłoby państwową kasę w ciągu najbliższych 18 lat kwotą 8,6 mld euro.

Pierwszy z odcinków bezpłatnych autostrad, obsługiwanych w Portugalii przez partnerstwa publiczno-prywatne, powstał w 1997 r. Do 2004 r. do sieci 40 istniejących już w tym kraju płatnych autostrad dołączyło sześć innych tras SCUT. W październiku 2010 r. socjalistyczny gabinet Jose Socratesa odstąpił od idei bezpłatnych autostrad w przypadku trzech tras w rejonie miast Porto, Braga oraz Leiria.

Dowiedz się więcej na temat: "Czterech" | płatne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje