Wiózł w bagażniku zamrażarkę. Ale bagażnik był z przodu

Na ruchliwym odcinku drogi krajowej nr 11 między Manowem i Mostowem w Zachodniopomorskiem policjanci zatrzymali do kontroli 83-letniego kierowcę.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna przewoził zamrażarkę w przednim bagażniku starej skody. Urządzenie bardzo skutecznie zasłaniało mu widoczność.

Reklama

Jak podkreślają funkcjonariusze, na drodze zaskoczył ich widok zamrażarki, a nie samochodu. Dopiero po chwili zorientowali się, że urządzenie wystaje z bagażnika, a kierowca auta ma mocno ograniczoną widoczność.

Mocno ograniczoną do tego stopnia, że 83-latek musiał prowadzić pojazd z głową wychyloną przez boczną szybę. Jak tłumaczył, zamrażarkę kupił w Koszalinie i chciał z nią dojechać aż do Bobolic, czyli jakieś 50 kilometrów.

Policjanci nie wystawili kierowcy mandatu, ale też nie pozwolili mu jechać dalej. Mężczyzna musiał zamówić samochód dostawczy, który dostarczył zamrażarkę do domu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje