Protest przeciw motocyklowym taxi. Bo nie stoją w korkach

Francuscy taksówkarze blokowali w czwartek drogi w kilkunastu miastach kraju. To protest przeciwko przepisom, które - ich zdaniem - utrudniają im pracę.

W akcji zorganizowanej przez związki zawodowe wzięło udział ponad 50 tysięcy taksówkarzy.

Reklama

Jadąc w ślimaczym tempem taksówkarze blokuowali drogi wokół lotnisk Orly i Roissy pod Paryżem oraz centrum stolicy. Podobne akcje odbyły się w Lyonie, Marsylii, Nantes, Bordeaux i wielu mniejszych miastach.

Protest skierowany jest przeciwko zgodzie władz na powstanie moto-taxi - taksówek na motocyklach, łatwiej dających sobie radę w korkach, oraz busów turystycznych uprawnionych do przewożenia większej liczby pasażerów.

Mówi oburzony taksówkarz: "Muszę czekać trzy godziny na klienta, a oni podjeżdżają i zaraz mają pasażera. To jest nie do zaakceptowania. Teraz zarabiamy o jedną trzecią mniej".

Związkowcy protestują także przeciwko planom liberalizacji rynku transportu chorych do przychodni i do szpitali. To stanowi 80 procent dochodu taksówkarzy na prowincji. W związku z wielomiliardowym zadłużeniem Kasy Chorych, zwracającej także koszty transportu, władze chcą ogłaszać przetargi na tego typu usługi.

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL