Nietypowy statek Nissana przypłynął do Polski

Do nabrzeża Szczecińskiej Stoczni Remontowej Gryfia przybił samochodowiec City of St. Petersburg.

9-pokładowa jednostka ma niespotykaną budowę. Zaokrąglony dziób i sferyczna nadbudówka powodują, że wyglądem przypomina samolot.

Reklama

Dzięki takiej konstrukcji, wybudowany w 2010 roku statek, jest bardziej ekonomiczny. Jego armator w ciągu roku może zaoszczędzić nawet 800 ton paliwa, co oznacza emisję CO2 mniejszą o 2500 ton. Wszystko dzięki mniejszemu - nawet o 50 proc. - oporowi powietrza.

City of St. Petersburg przypłynął do Szczecina na 10-dniowy remont. Stocznia musi naprawić ster strumieniowy i śrubę. Elementy te zostały uszkodzone podczas rejsu po morzu, na którym unosiły się ogromne kry. Podobnej naprawie, po podobnych uszkodzeniach, statek został poddany rok temu w Gdańsku.

Należący do japońskiego koncernu Nissan City of St. Petersburg ma 22,5 tys ton wyporności. Jego długość to 140 metrów, a szerokość wynosi 23 metry. Prędkość maksymalna to 17 węzłów. Jednostka może jednorazowo zabrać na pokład do 2000 aut.

Zbudowany dla Nissana statek stanowi pokaz ekologicznego nastawienia tego producenta. To on podczas swojego pierwszego rejsu w 2010 roku przywiózł z Dalekiego Wschodu do Europy pierwszy transport zasilanych energią elektryczną 60 nissanów leaf.

City of St. Petersburg zwykłe pływa po morzu Północnym i Bałtyckim. Jego głównym zadaniem jest transportowanie samochodów Nissana wyprodukowanych w fabrykach w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii do państw Europy północnej i Rosji. Stąd w sezonie zimowych zdarzają się usterki od kry.

INTERIA.PL/RMF

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje