Nago czy nie nago?

Tytułowe pytanie dotyczy oczywiście Sophie Loren. 71-letnia gwiazda pojawi się bowiem w nowej edycji kultowego kalendarza Pirelli, która zostanie zaprezentowana w listopadzie.

Media już kilka miesięcy temu spekulowały, że Loren pojawi się w kalendarzu 2007. Ostatecznie okazuje się to prawdą, jednak wszystko wskazuje na to, że gwiazda nie będzie całkiem rozebrana.

Reklama

Włoski dziennik "Corierre della Sera" zaprezentował bowiem fotografię z sesji zdjęciowej, na którym Loren jest ubrana w czarną bieliznę i dodatkowo przykryta prześcieradłem. Sama aktorka określiła swoje pozowanie jako "dobrą zabawę, dzięki której znów poczuła się jak młoda dziewczyna".

Loren będzie jedną z pięciu aktorek, które znajdą się w 33. edycji kalendarza. Oprócz niej będzie można podziwiać Naomi Watts, Penelope Cruz, Hilary Swank i Lou Doillon.

W przyszłorocznym wydaniu kalendarza znajdą się zdjęcia holenderskich fotografów Inez van Lamsweerde i Winoodha Matadina. Tradycyjnie powstanie tylko 30 tysięcy sztuk tego najdroższego kalendarza świata.

Historia kalendarza Pirelli zaczęła się w 1963 roku. Od tamtej pory zdobył on wyjątkową pozycję w świecie motoryzacji i sztuki.

Dział ds. reklamy i PR Pirelli potwierdził, że kalendarz kosztuje firmę mniej niż piętnastominutowy film reklamowy w ogólnokrajowej telewizji, a jest znacznie bardziej skuteczny pod względem kreowania wizerunku... Kalendarz stał się niezaprzeczalnym wydarzeniem oraz przestał być obiektem dokładnych analiz księgowych. Zaowocował większą swobodą w zakresie niekonwencjonalnych wyborów począwszy od wydania na 1989 rok.

W ciągu pierwszych trzydziestu paru lat wydawania kalendarza Pirelli, powstała wyjątkowa kolekcja obrazów: od srebrzystego uda wyłaniającego się spod szlafroka z lutego 1964 roku do języka liżącego sorbet ze stycznia 1969; od wyrzeźbionych piersi maja 1973 roku do wodnego przesytu z września 1974 roku; od tła bieżnika opon z roku 1984 do niepokojącego półmroku z 1987 roku; od podejścia mens sana in corpore sano w serii z 1990 roku do zmysłowej siły rozmarzonej Cindy Crawford; od zbliżeń Petera Lindbergha do najnowszych obrazów Richarda Avedona. Ponad trzy dekady wizualnej kultury, w której stare fantazje zostały zastąpione całkiem nowymi, reprezentującymi kulturę naszej obecnej ery opartą o obrazy.

Ogólnie przyjęte normy, w tym powszechna tolerancja i wyobrażenie o tym, co jest moralne, a co nie, zmieniły się wraz z upływającym czasem. Gusty i style przychodzą i odchodzą... a kalendarz Pirelli pozostaje.

Więcej o kalendarzu Pirelli.

Dowiedz się więcej na temat: edycji | Pirelli | kalendarz Pirelli | kalendarz | nago | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje