Lizaki do przedszkola!

Sobota, 26 maja 2007 (00:10)

Choć Stan Borys lubi mocne auta, to za kierownicą jego mottem jest fragment jego piosenki: "człowieku, wśród wielu ludzkich spraw nie jesteś sam", bo artysta najbardziej nie lubi nadmiernego rozpychania się na drodze.

Zdjęcie

Kliknij /Autobit
Kliknij
/Autobit
- W 1968 roku jeździłem angielskim samochodem hillman. To było moje pierwsze auto - mówi Stan Borys. - Nigdy nie jeździłem maluchem - dodaje i wmyśla się w przeszłość, aby po chwili przypomnieć sobie, że jednak raz w maluchu siedział.

Zdjęcie

Kliknij /Autobit
Kliknij
/Autobit
- Ludzie z telewizji przywieźli mnie na gdański Długi Targ. Mieliśmy kręcić teledysk do mojej piosenki "Szukam przyjaciela". Nagle każą mi wsiadać do malucha. Ja mówię, żeby przywieźli jakieś porządne telewizyjne auto. Oni na to, że maluch jest właśnie telewizyjny - opowiada Stan Borys, który maluchem był przerażony, zwłaszcza gdy zobaczył słupek boczny tuż obok twarzy.

Reklama

- Te ciasne samochody to był horror. Ile ludzkich istnień pochłonęła ta licha motoryzacja - mówi piosenkarz. Zamiast maluchami, jeździł fiatami 127, zwłaszcza w wersji sport. Szybko zdecydował się na emigrację do Stanów Zjednoczonych. Po przyjeździe przeżył szok - w Stanach można było dostać wszystko, ogromny wybór modeli, dla człowieka z peerelowskiej Polski to był motoryzacyjny raj.

Zdjęcie

Kliknij /Autobit
Kliknij
/Autobit
- Zaraz po przyjeździe rzuciłem się na eleganckie BMW. Od kupna odwiódł mnie mój szef, który powiedział, że artysta nie może jeździć tym, czym jeździ jego publiczność - mówi Stan Borys. Wybrał pontiaca J sport.

- Dwudziestocalowe koła, kubełkowe sportowe fotele, osiem cylindrów, pojemność 5,7 litra - niesamowity samochód o ogromnej mocy, tankowałem do niego benzynę po 40 centów za galon - mówi Stan Borys. W pontiacu do dziś wspomina tak zwany a-track, magnetofon, który jedną kasetę grał bez przerwy.

Piosenkarz gustuje w mocnych autach, przesiadał się później do eleganckiego i równie mocnego chevroleta monte carlo. Jeździł też mercedesem C280 S. Samochód Stana Borysa powinien mieć dużo mocy.

Zdjęcie

Kliknij /Autobit
Kliknij
/Autobit
- Wcale nie muszę szybko jeździć. Wystarczy mi, że auto jest mocne i gdy będzie trzeba, będę mógł tej mocy użyć - mówi Stan Borys.

Jednak w Stanach piosenkarz często płacił mandaty.

- Wracałem z koncertów nocą, pustą drogą. Często jechałem 95 mil na godzinę. Wtedy nie ma dyskusji. Amerykańska policja to nie żarty. Kiedyś w Chicago przejechałem znak stopu i zostałem momentalnie zatrzymany w areszcie, bo miałem na koncie inne przewinienia. Wyszedłem po paru godzinach, ale taki jest sens tej sankcji: musisz zobaczyć, ile czasu i nerwów możesz stracić przez własną głupotę - opowiada artysta.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciekawostki

Autobit

Zobacz również

  • I-Road zrewolucjonizuje miejską jazdę? Ruszają testy

    ​Od początku października mieszkańcy Grenoble we Francji będą mogli wypożyczać futurystyczne, niewielkie pojazdy elektryczne. System będzie w pełni zintegrowany z transportem publicznym i pozwoli... więcej