Fiaty "napędzane" przemytem w butlach na gaz

W specjalnie podwieszonych zbiornikach na gaz w dwóch fiatach multipla, białoruscy przemytnicy próbowali wwieźć do Polski papierosy.

Mobilny patrol celników zatrzymał auta do kontroli w Augustowie (Podlaskie) - poinformowała w środę Izba Celna w Białymstoku.

Reklama

Jak powiedział rzecznik Izby Maciej Czarnecki, pod podwoziami aut były podczepione zbiorniki, w których powinien być gaz do napędzania samochodów, a były ukryte papierosy z przemytu. W dwóch samochodach były w sumie 4 tys. paczek papierosów z białoruskimi znakami akcyzy.

Wobec przemytników Służba Celna wszczęła sprawy karne skarbowe. Za popełnione przestępstwa mężczyźni odpowiedzą przed sądem. Oprócz wysokich grzywien grozi im utrata trefnego towaru i samochodów przystosowanych do przemytu.

Przemytnicy papierosów imają się na wschodniej granicy najbardziej wymyślnych sposobów, by przewieźć choć niewielki transport przemytu. Były więc już papierosy ukryte w piłkach, gaśnicy, pianinie, telewizorze, manekinach, puszkach z kawą czy chlebie a nawet torcie, który rzekomo miał być prezentem na urodziny.

Celnicy oceniają, że w samochodach przemytnicy próbowali ukryć papierosy praktycznie w każdym konstrukcyjnym elemencie pojazdów. Ale i tu potrafili zadziwić celników, gdy postanowili wykorzystać do kontrabandy ambulans. Pogrubili w nim drzwi i zdołali tam schować, choć już nie przemycić, 9,5 tys. paczek papierosów.

W wykrywaniu przemytu w samochodach znakomicie sprawdzają się psy wyszkolone do wyszukiwania papierosów. W miniony poniedziałek labrador o imieniu Koka wykryła przemyt ukryty w butli gazowej samochodu zatrzymanego do kontroli na przejściu z Białorusią w Kuźnicy.

Dowiedz się więcej na temat: Fiata

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje