Aby teściowa nie zmiotła słupków...

Pewnego grudniowego dnia 2006 roku na placu manewrowym spotkały się dwa temperamenty.

Z jednej strony stanęła ambitna dziewczyna - jak o sobie mówi Sara May.

Reklama

Przeciwwagę dla niej stanowiła ogromna, czterdziestotonowa ciężarówka. Nieledwie klasyczny przykład konfrontacji Dawida z Goliatem. Zadaniem Sary było ujarzmienie 460 konnego potwora, ale ona uwielbia takie wyzwania, dające jej szansę poznania czegoś nowego i sprawdzenia siebie.

Dlatego bez wahania podjęła wyzwanie rzucone przez twórców programu "Na osi" - telewizyjnego magazynu motoryzacyjnego traktującego o ciężkiej motoryzacji.

Autorzy audycji, emitowanej cyklicznie od czterech lat na antenie TVN 7, postanowili zapraszać do kolejnych odcinków znane postaci ze świata estrady, sceny, małego i wielkiego ekranu. Gwiazdy "Na osi" mierzyć będą swe siły z czterdziestotonowym zestawem ciągnik siodłowy z naczepą. Sara May była pierwszą kobietą wśród gości programu, która stanęła oko w oko z 460 konnym kolosem.

Zadanie polegało na jak najszybszym przejechaniu wytyczonego toru prób. Tuż po starcie odcinek prostej umożliwiał nabranie prędkości, ale na jej końcu czaił się ostry skręt w lewo. Pokonanie tego łuku było przygrywką do slalomu, stanowiącego następny etap próby. Tu trzeba było pilnie zerkać w lusterka i mocno kręcić kierownicą, aby teściowa - jak zawodowi kierowcy nazywają naczepę - nie zmiotła słupków wytyczających tor jazdy. Slalom kończył się - znowu lewym - wirażem. Następująca po nim prosta pozwalała nieco ochłonąć z emocji, jednak jej zwieńczeniem był trzeci już, lewy łuk.

Za zakrętem pojawiało się zadanie trudniejsze - symulacja wjazdu na stanowisko diagnostyczne. Precyzyjne trafienie kołami na symbolizujące warsztatowy kanał linie, wymagało zdecydowania i niezwykłej dokładności.

Na deser autorzy toru prób zostawili zadanie najtrudniejsze - wjazd do garażu tyłem. Tu już wypadało mieć oczy dookoła głowy, aby bezbłędnie wykonać ten manewr. Pierwszą trudnością było takie ustawienie zestawu pojazdów, aby naczepa dokładnie trafiła pomiędzy pachołki, wytyczające wjazd. Podczas cofania trzeba było korygować tor jazdy delikatnymi ruchami kierownicy, zwracając przy tym uwagę, czy naczepa, a potem ciągnik nie wykraczają poza obrys wytyczający garaż. Ta część próby dostarczyła najwięcej emocji.

Czy Sara wzięła byka za rogi i ujarzmiła ciężarówkę? Jaki miała czas i jak została oceniona przez zawodowca dowiecie się oglądając szczegółową relację na antenie TVN 7 w programie "Na osi" już dzisiaj o godzinie 14.00 (powtórki: niedziela 14 stycznia, godz. 08.00 i sobota 20 stycznia, godz. 06.00). RL

Dowiedz się więcej na temat: słupek | teściowa | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama