Wszyscy się biją, a na końcu i tak wygrywa golf

Nie gaśnie dobra koniunktura na europejskim motorynku. W pierwszym półroczu 2017 r. w 30 krajach UE i EFTA zarejestrowano w sumie 8,46 mln nowych samochodów osobowych, o 4,6 proc. więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Analiza szczegółów statystyki jak zwykle dostarcza ciekawych spostrzeżeń...

Wszyscy się biją, a na końcu i tak wygrywa Volkswagen Golf - tak, trawestując znane powiedzenie ze świata piłki nożnej, można by najkrócej skomentować listę 50 najlepiej sprzedających się na naszym kontynencie modeli aut. Bestseller z Wolfsburga pozostaje niekwestionowanym królem samochodowej Europy (ok. 236 tys. sprzedanych egzemplarzy), aczkolwiek, jak zauważają eksperci, przewaga golfa nad drugim w tabeli Renault Clio (181,6 tys. szt.) wyraźnie zmalała.

Reklama

W Top 50 znalazło się aż 12 modeli marek należących do Volkswagena. Jak widać, ani osławiona afera spalinowa, ani tym bardziej pogardliwe opinie rodzimych znawców na temat "wieśwagenów" i ich właścicieli nie zachwiały dominującej pozycji niemieckiego koncernu.

Od wielu miesięcy słyszymy o ekspansji i błyskawicznie rosnącej popularności SUV-ów i crossoverów. Faktycznie, segment ten jest licznie reprezentowany na liście Top 50, ale wciąż nie może wedrzeć się na podium. Tradycyjnie najwyżej uplasował się Nissan Qashqai (miejsce szóste, 135,8 tys. egz.). W pierwszej dziesiątce figuruje ponadto jeszcze VW Tiguan. SUV-a ani crossovera nie znajdziemy w czołowej trójce najlepiej sprzedających się modeli na żadnym z największych europejskich rynków samochodowych. Cóż, albo wieści o modzie na pseudoterenówki są przesadzone, albo wiele osób rzeczywiście chciałoby takie pojazdy mieć, lecz zwyczajnie nie może sobie pozwolić na ich zakup i utrzymanie, albo ostatecznie górę nad pragnieniami i marzeniami bierze zdrowy rozsądek. Mieszkańcy wielkich miast wiedzą, że SUV nie jest samochodem najporęczniejszym w codziennym użytkowaniu na zatłoczonych ulicach i ciasnych parkingach. Tam najlepiej sprawdzają się auta o mniejszych gabarytach. I takie też są najchętniej kupowane, czemu zresztą sprzyja polityka podatkowa wielu państw.

Aż pięć spośród 10 najlepiej sprzedających się w I półroczu modeli to właśnie auta typowo miejskie. Oprócz wspomnianego wyżej Renault Clio także VW Polo (miejsce trzecie, 170 tys. szt.), Ford Fiesta (czwarte, 115,6 tys.), Opel/Vauxhall Corsa (piąte, 137,2 tys.) oraz Peugeot 208 (ósme, 131,3 tys.).

Zestawienia bestsellerów w poszczególnych krajach pokazują, że nabywcy aut niezmiennie kierują się w swoich wyborach zakupowym patriotyzmem. W Niemczech dominują marki niemieckie, we Francji - francuskie, we Włoszech - wołoskie. W Hiszpanii - Seat, w Czechach - Skoda, w Rumunii - Dacia. W Szwecji numerem 1 było Volvo S90/V90, wyprzedzając VW Golfa, Volvo XC60, Volvo S60/V60 i VW Passata. Przynajmniej cztery z wymienionych modeli to auta drogie lub bardzo drogie. Aż ciśnie się pytanie: gdzie ów słynny skandynawski umiar i konsumpcyjna powściągliwość?

Uchodząca za równie co Szwecja proekologiczną Norwegia słynie z zachęt, mających skłaniać do kupowania pojazdów z napędem elektrycznym. Pozwoliły one wywindować na drugie miejsce w rankingach sprzedaży niszowe BMW i3, a na piąte Nissana Leaf. I tu jednak liderem jest VW Golf.   

Na Litwie w pierwszej połowie roku absolutnym hitem był produkowany w Polsce Fiat 500. Co z tego, skoro w liczbach bezwzględnych oznaczało to sprzedaż ledwie 1551 sztuk tego modelu...

W Rosji pierwszą piątkę tworzą: Kia Rio, Lada Granta, Lada Vesta, Hyundai Solaris, Huyndai Creta, a więc modele z naszego punktu widzenia egzotyczne. A tak nawiasem mówiąc... Czy widzieliście kiedykolwiek na drodze w Polsce kię rio z rosyjską rejestracją?

W ogólnoeuropejskiej skali wciąż dobrze, by nie rzec bardzo dobrze, trzymają się   marki premium. Mercedes klasy C (piąte miejsce w Niemczech) sprzedaje się lepiej  niż Renault Megane, a Audi A4 jest popularniejsze od Toyoty Auris. A propos... W Polsce samochody wspomnianej japońskiej marki uchodzą za bardzo nowoczesne i wyjątkowo niezawodne w związku z czym są nader pożądane. Klienci w innych krajach niekoniecznie podzielają to zdanie. O ile Toyota Yaris lokuje się dość wysoko, bo na 18 miejscu listy Top 50, to wspomniany Auris i hybrydowa nowość, crossover C-HR  wylądowały dopiero na początku czwartej dziesiątki rankingu, ustępując m.in. Mercedesom klasy A i E, BMW serii 3, Daciom Duster i Sandero, Renault Kadjarowi, Fiatowi Tipo i wielu innym modelom.

Polska jest obecnie siódmym co do wielkości rynkiem samochodowym w Europie. Naszą listę Top 5 tradycyjnie otwiera Skoda Octavia, która wyprzedziła w pierwszym półroczu 2017 Skodę Fabię, Opla Astrę, VW Golfa i Toyotę Auris.

Trochę inaczej statystyki te wyglądają, jak odliczy się wciąż rosnący reeksport.  Ale o tym napiszemy niebawem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL