Samochody coraz tańsze!

Powoli bo powoli, ale jednak rynek nowych samochodów w Polsce ulega normalizacji.

Chociaż trudno uznać za normę chwalenie się tym, że ceny w naszym pięknym kraju wreszcie są niższe niż za Odrą (co poniektórzy producenci robią nawet w reklamach), to jednak ruch w dół w cennikach jest faktem.

Reklama

Producenci raczyli dostrzec wreszcie umacniającą się złotówkę i masowy napływ samochodów używanych. W efekcie - jest taniej.

Utrzymujący się od kilku miesięcy trend zniżkowy jest głównie wynikiem słabego kursu dolara. Polacy coraz chętniej odwiedzają salony - w ubiegłym roku kupiliśmy aż 293 319 fabrycznie nowych aut. Średnia ważona cena nowego samochodu osobowego wyniosła 73 tys. 86 zł i była o 5,9 proc. wyższa niż rok wcześniej. Najchętniej wybieranym w Polsce autem była skoda fabia. Producentów zmusiła do reakcji sytuacja na sąsiednich rynkach. Wielu rodaków zauważyło, że np. w Niemczech samochody nowe są nie tylko o wiele tańsze ale i lepiej wyposażone.

Kolejnym producentem, który zdecydował się na weryfikację cenników jest Fiat. Np. cena modelu 500 spadła w zależności od wersji o 3 do 5 tysięcy zł. Producent zdecydował za to nie wprowadzać na rynek najtańszej odmiany tego auta o wiele mówiącej nazwie "naked".

O 500 do 3 tysięcy zł spadły ceny grande punto, o 2-5 tys. zł - bravo. Co ciekawe, największe obniżki dotyczą aut z silnikiem diesla, jest więc to reakcja na wyrównanie cen oleju napędowego i benzyny, co zaowocowało odwrotem klientów od silników wysokoprężnych.

Szybciej niż Fiat zareagowały m.in. Chrysler (obniżki nawet do 19 procent), Toyota, Suzuki czy Hyundai. Dla przykład getz potaniał o 5 tysięcy zł.

Zanim wybierzecie się do salonów polecamy zapoznać się z naszym autokatalogiem. To nie tylko zbiór cen, ale również kompendium danych technicznych, osiągów, wymiarów i ładowności. Podajemy nawet dostępne kolory!

Dowiedz się więcej na temat: powoli | samochody

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje