Paliwo podrożało po raz trzeci w tym roku. Kosztuje 3,43 zł

Białoruski państwowy koncern paliwowy Biełnieftchim ogłosił od wtorku podwyżki cen na benzynę i olej napędowy na stacjach benzynowych średnio o 20 procent.

To trzecia i najwyższa podwyżka od początku roku.

Reklama

Cena detaliczna benzyny A-92 wrosła o 19,7 proc. do 3950 rubli białoruskich (ok. 3,43 zł) za litr, A-95 - o 16 proc. do 4350 rubli białoruskich (ok. 3,78 zł), oleju napędowego - o 23,8 proc. do 3900 rubli białoruskich (ok. 3,39 zł.)

Koncern poinformował, że jest zmuszony "podjąć kroki w celu ochrony białoruskiego rynku i zmniejszenia różnic w cenach wobec krajów sąsiednich". Rzeczniczka firmy Maryna Kaściuczenka powiedziała, że w ciągu 18 dni maja sprzedaż oleju napędowego przy granicy z Ukrainą wzrosła kilkadziesiąt razy, a przy granicy z Rosją - ponadpięciokrotnie na niektórych stacjach. Ogółem sprzedaż zwiększyła się w przygranicznych obwodach brzeskim i witebskim.

Wcześniej Biełnieftchim dwukrotnie podniósł ceny w marcu: najpierw średnio od 4,5 do 10,5 proc., a potem średnio o 10 procent. W minionym roku ceny na benzynę podnoszone były na Białorusi trzykrotnie: w styczniu - średnio o 2 proc., w lutym 2010 roku - średnio o 7 proc. i w maju średnio o 6 procent.

Podwyżki cen benzyny zbiegają się ze wzrostem cen na Białorusi na inne towary, zwłaszcza niektóre produkty żywnościowe, a także z obniżeniem przez Bank Narodowy kursu krajowej waluty o ponad 50 procent.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje