Kilka trików, by auto paliło nawet o połowę mniej!

Jadąc autostradą z maksymalną dopuszczalną prędkością można spalić o połowę więcej benzyny niż przy spokojnej i wolniejszej jeździe; niewłaściwe ciśnienie w oponach to spalanie większe o ok. 20 proc. - wskazują organizatorzy kampanii na rzecz oszczędnej jazdy.

Akcja pod hasłem "Radości z oszczędności" ruszyła w środę w Katowicach. Na potrzeby kampanii na odcinku autostrady A4 między Katowicami a Krakowem przeprowadzono specjalne testy, w trakcie których sprawdzano, jak wybrane czynniki wpływają na wielkość spalania. Do pomiarów wykorzystano dwa egzemplarze samochodu kompaktowego z silnikiem benzynowym o pojemności 1,6 litra i mocy 150 koni mechanicznych.

Reklama

"Kierowcy obu pojazdów wyruszali w tym samym czasie. Kierowca pierwszego samochodu starannie stosował się do zasad ekonomicznej jazdy, natomiast prowadzący drugie auto był pod tym względem zupełnie niefrasobliwy. Tego typu test, prowadzony w naturalnych warunkach występujących na autostradzie, został w Polsce przeprowadzony po raz pierwszy" - wskazał Rafał Czechowski, rzecznik zarządzającej autostradą A4 Katowice-Kraków spółki Stalexport Autostrada Małopolska.

Okazało się np. że ciśnienie w oponach niższe o 20 proc. od właściwego może spowodować wzrost spalania o blisko 19 proc., a jazda na biegu jałowym (tzw. luzie) to spalanie większe nawet o 11 proc. Jadąc z pełnym bagażnikiem nasze auto spali więcej jedynie o 1,5 proc., ale już jazda z opuszczonymi szybami może zwiększyć spalanie o prawie 20 proc. Ustawiona na maksymalną temperaturę klimatyzacja daje zużycie benzyny większe o blisko 12 proc.

Jadąc "dynamicznie" spala się nawet o 47 proc. benzyny więcej, a jadąc cały czas z prędkością 140 km na godzinę auto spali nawet 57 proc. więcej niż przy spokojnej jeździe "setką". Zaoszczędzić można także hamując silnikiem, zamiast zawsze hamulcem (prawie 10 proc.) oraz używając tempomatu, czyli urządzenia utrzymującego stałą prędkość (ok. 9 proc. paliwa).

Rozpoczęta w środę kampania, oprócz oszczędności, służy także wsparciu podopiecznych fundacji Iskierka, działającej na rzecz dzieci z chorobą nowotworową. Na potrzeby kampanii w internecie przygotowano aplikację, za pomocą której można dokonywać wirtualnych oszczędności, stosując wybrane metody ekonomicznej jazdy. Mecenas akcji zamieni wirtualne oszczędności na realne pieniądze, dzięki którym podopieczni fundacji wyjadą na odpoczynek.

Pomysłodawcy kampanii przekonują, że łączy ona "pożyteczne z pożytecznym". Dzięki przeprowadzonym testom zarządca autostrady podpowiada kierowcom sposoby na ograniczenie spalania podczas jazdy, a jednocześnie zachęca do internetowej zabawy w oszczędzanie paliwa, przekazując środki na cele charytatywne.

Stalexport Autostrada Małopolska zarządza 60-kilometrowym płatnym odcinkiem autostrady A4 pomiędzy Katowicami a Krakowem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje