Znów wpadka złodziei BMW! Odzyskano auta za 3 mln zł!

Lubuscy policjanci wpadli na trop grupy przestępczej, zajmującej się sprzedażą kradzionych samochodów. Zarzuty paserstwa usłyszały dotychczas dwie osoby, a wartość zabezpieczonych do sprawy pojazdów policja oszacowała na ponad 3 mln zł.

"Podejrzani są mieszkańcami powiatu międzyrzeckiego w wieku 30 i 50 lat. Niektóre samochody zostały zabezpieczone na policyjnym parkingu, inne znajdują się u osób, które kupiły je od paserów" - powiedział rzecznik lubuskiej policji Sławomir Konieczny.

Reklama

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że proceder trwał od 2009 r., a jego skala sugeruje, że stoi za nim zorganizowana grupa przestępcza.

Auta były kradzione głównie na terenie Niemiec, następnie przywożone do Polski i demontowane, a części sprzedawane. W niektórych samochodach przerabiano numery nadwozia i także trafiały na rynek.

"Sprawa jest rozwojowa. Policjanci sprawdzają kolejne warsztaty samochodowe, pomieszczenia gospodarcze i garaże, nie wykluczają dalszych zatrzymań" - dodał rzecznik.

Sprawa miała swój początek 14 stycznia, po tym jak policjanci z biegłymi z dziedziny mechanoskopii dokonali sprawdzenia kilku magazynów i komisu, w których znajdowały się pojazdy i części samochodowe. Wszystkie skontrolowane obiekty położone są w okolicach Międzyrzecza.

Policja zabezpieczyła 22 luksusowe samochody. W części z nich biegły stwierdził ingerencję w oznaczenia numeru VIN. W pozostałych przypadkach potwierdzono, że zamontowane w nich elementy pochodzą z pojazdów skradzionych w Niemczech.

Policja dotarła też do ponad 20 samochodów, które zostały sprzedane w całym kraju.

Oprócz pojazdów funkcjonariusze znaleźli różnego rodzaju podzespoły i części samochodowe, głównie marki BMW.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje