Wypadek autobusu

W wypadku autobusu relacji Rzeszów - Hamburg, który zderzył się w czwartek w nocy z autem osobowym, śmierć poniosły dwie osoby, zaś czterech pasażerów autokaru trafiło do szpitala - poinformował Sławomir Masojć, rzecznik prasowy legnickiej policji.

Jadący do Hamburga autokar, należący najprawdopodobniej do polskiego przewoźnika, wiózł 53 pasażerów i kierowało nim na zmianę dwóch kierowców. Jeden z nich zginął. Drugą ofiarą śmiertelną jest kierowca opla kadeta, który z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas jezdni.

Reklama

W autobusie było 12 Niemców oraz trzech obywateli Meksyku, a pozostałe miejsca zajmowali Polacy.

"Czterej ranni trafili do szpitala w Legnicy. Natomiast pozostali pasażerowie zostali przewiezieni przez straż pożarną do miejscowości Piotrowice, pod Chojnowem. Tam czekają na transport, który ma im zapewnić firma przewozowa z Gliwic" -powiedział PAP Sławomir Masojć, rzecznik prasowy legnickiej policji.

Oficer dyżurny komendy miejskiej policji w Legnicy nie potrafił jeszcze powiedzieć PAP kim są ranni. Prawdopodobnie ich obrażenia nie są groźne.

Do wypadku doszło w czwartek ok. godziny 23.30 na drodze nr 94 pomiędzy Legnicą i Chojnowem. Droga od Legnicy w stronę Bolesławca jest zablokowana, bo jezdnię w miejscu wypadku tarasuje autokar oraz szczątki auta osobowego. Jak powiedział Masojć ponadto na jazdnię wylał się olej i straż pożarna musi go zneutralizować.

Policja kieruje samochody objazdem przez autostradę A-4. Utrudnienia mogą potrwać nawet kilka godzin.

Porozmawiaj na Forum.

Dowiedz się więcej na temat: czwartek | sławomir | rzecznik prasowy | Legnica | autokar | wypadek | wypadek autobusu

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje