Wideorejestrator to nie tylko kamera

Zbliżają się dwa ostatnie przedłużone weekendy w tym roku i wiele osób zdecyduje się na wyjazd.

Najbliższy weekend to jeden z najbardziej ruchliwych okresów na drogach. Znów będzie tłoczno i niezbyt bezpiecznie - zwiększone natężenie ruchu, brawura kierowców jadących zbyt szybko i ryzykownie, a niekiedy także pod wpływem alkoholu. To wszystko podnosi ryzyko wypadku albo stłuczki. Żeby zabezpieczyć siebie i swoich najbliższych, warto starannie przygotować się do podróży. Warto w tym celu wykorzystać potencjał wideorejestratorów.

Reklama

Od 28 października aż do 3 listopada potrwa policyjna akcja "Znicz", która ma na celu ograniczyć niebezpieczeństwo na drogach. W 2012 roku statystyki akcji mówiły o 428 wypadkach, w których zginęło 36 osób, a 557 zostało rannych. Policjanci przyłapali także aż 1837 nietrzeźwych kierowców. Jak zatem się zabezpieczać przed nieodpowiedzialnymi kierującymi?

Świadek prawdę powie

Czasem przy nawet najbardziej rzetelnych przygotowaniach nie da się uniknąć przykrych zdarzeń na drodze - stłuczek, zarysowań samochodu na parkingu, czy poważniejszych wypadków. W takich chwilach warto mieć coś, co udowodni naszą niewinność, czy też wyjaśni kwestie sporne. Takim zabezpieczeniem może być wideorejestrator, czarna skrzynka w naszych samochodach. Obiektyw kamery i materiał dzięki niemu nagrany będzie wtedy niepodważalnym argumentem w spornych sytuacjach. To świadek, którego nie sposób oszukać, który nie zapomina żadnych szczegółów.

"Wideorejestrator to urządzenie, które może pomóc nam czuć się bezpieczniej w trudnych sytuacjach za kierownicą. Oko kamery zarejestruje każde zdarzenie. To, czego nie zobaczy kamera, pokaże natomiast trzyosiowy czujnik wstrząsów. Dzięki niemu możemy zobaczyć z której strony nadeszło uderzenie w nasz samochód i o jakiej sile" komentuje Tarik Hassan z polskiego oddziału firmy MiTAC Europe.

Niektóre wideorejestratory wyposażono w obrotowy uchwyt. Taka funkcjonalność kamery to gwarancja uchwycenia materiałów, które najbardziej interesują kierowcę. Pozwala to na natychmiastowe skierowanie obiektywu w stronę kluczowych wydarzeń, które mogą mieć miejsce np. z boku, bądź z tyłu samochodu.

Dowód w sprawie

Zarejestrowane nagrania mogą być wykorzystane jako dowód w sprawie przez policję i sądy, a nawet ubezpieczycieli w kwestiach odszkodowania. Warunek jest jeden - w żaden sposób nie można ingerować w nagranie, a więc nie można go np. obcinać.

W oba wydłużone weekendy kierowcy będą musieli stawić czoła także ogromnej liczbie fotoradarów. W tej sytuacji pomocne mogą się okazać rejestratory wyposażone w moduł GPS i bazę fotoradarów.

"Kamery Mio MiVue są też wyposażone w czujnik ruchu, dzięki któremu możemy zostawić samochód na zatłoczonym parkingu i mieć pewność, że jeżeli jakaś szkoda przydarzy się naszemu pojazdowi, będzie to zarejestrowane na filmie" - opowiada Tarik Hassan. "W tym trybie gdy specjalne sensory wykryją aktywność przed obiektywem, włączy się nagrywanie. W ten sposób zabezpieczamy samochód podczas naszej nieobecności".

Oprócz tego warto też odpowiednio przygotować siebie i auto do drogi. To pozwoli zminimalizować szansę, że materiał z wideorejestratora będzie musiał być wykorzystany jako dowód, a nie jako wideo-pamiątka z podróży.

Dowiedz się więcej na temat: Wideorejestrator | kamera

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje