Uwaga na czarny lód! To zabójcza pułapka!

Policjanci apelują o większą niż zwykle ostrożność na drogach. Odwilż, która w ostatnich dniach miała miejsce w całym kraju, spowodowała pogorszenie warunków do jazdy. Więcej było wypadków i ofiar śmiertelnych.

"Tragiczna statystyka weekendu" - jak mówią policjanci - to 242 wypadki, w których zginęły 32 osoby, a 290 zostało rannych. Od piątku do niedzieli zatrzymano też 831 nietrzeźwych kierowców.

Reklama

"Padający - czasem śnieg, a czasami deszcz - przy temperaturze, która jest albo delikatnie na minusie, albo trochę na plusie, niestety powoduje, że warunki na drogach są bardzo zmienne i bardzo niebezpieczne" - powiedział w poniedziałek PAP rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. "W taką pogodę trzeba zachować szczególną ostrożność i rozwagę" - podkreślił.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że wielu kierowcom wydaje się, iż jezdnia jest czarna i sucha. Tymczasem na nawierzchni potrafi być warstwa lodu, która powoduje, że koła mogą łatwo stracić przyczepność. "Wyprzedzanie w takich warunkach, wymijanie, wchodzenie w zakręt może być bardzo niebezpieczne" - zwrócił uwagę Sokołowski.

"Apelujemy o to, by nie szarżować, myśleć, przewidywać zagrożenia" - podkreślił rzecznik KGP.

Jak podkreślają policjanci, szczególnie uważać trzeba w zagłębieniach terenu, na wzniesieniach, w pobliżu lasów i zbiorników wodnych - jezdnia może tam być szczególnie śliska. Proszą też kierowców o nadzwyczajną ostrożność w pobliżu przejść dla pieszych. "Uważajmy też przy dojeżdżaniu do nich. Jeżeli pieszy wejdzie na przejście, kierujący samochodem może nie wyhamować" - powiedział Sokołowski.

"Także do pieszych szczególny apel, by nie wchodzić bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Nawet na przejściu dla pieszych upewnić się, czy kierujący zdąży wyhamować. Oczywiście to pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, ale tutaj zasada ograniczonego zaufania jak najbardziej ma zastosowanie" - dodał.

Jak podaje policja, w ostatni weekend z wychłodzenia zmarło 9 osób. "Cały czas są aktualne apele, by nie przechodzić obojętnie wobec osób, które np. leżą na ziemi, nawet jeżeli są pod wpływem alkoholu, to lepiej jest zadzwonić na policję, do straży miejskiej. Podjedziemy, sprawdzimy, odwieziemy taką osobę do miejsca, gdzie będzie bezpieczna" - zaapelował Sokołowski.

Prawdopodobnie najtragiczniejszy na drogach był w tym roku weekend na przełomie listopada i grudnia. Zginęły wówczas 52 osoby. Odnotowano 307 wypadków, a ranne zostały 353 osoby. Zatrzymano też 1200 nietrzeźwych kierowców.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje