Uwaga kierowcy! 1 lipca ważna zmiana przepisów!

1 lipca to ważna data nie tylko dla właścicieli firm transportowych, którzy począwszy od tego dnia płacić będą musieli tzw. e-myto.

W najbliższy piątek wejdą w życie zmiany, które dotyczą również pozostałych kierowców. Właśnie 1 lipca, w schedzie po policji, kontrolę nad siecią fotoradarów formalnie przejmie Inspekcja Transportu Drogowego.

System będzie automatyczny

Reklama

Na tym jednak nowości się nie kończą. Rola inspektora transportu drogowego w wystawieniu mandatu przekraczającemu prędkość kierowcy ograniczyć ma się jedynie do przybicia urzędowej pieczęci. Resztą zająć ma się zautomatyzowany system informatyczny - Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.

Do systemu napływać będą zdjęcia zrobione przez fotoradary na terenie całego kraju. Komputerowy system sam zidentyfikuje właściciela pojazdu i wydrukuje mandat. Funkcjonariusz ITD będzie jedynie musiał przybić odpowiednią pieczątkę i wrzucić mandat do skrzynki pocztowej.

Mimo że głównym zadaniem systemu ma być usprawnienie pracy, nowe przepisy wydłużyły czas przeznaczony na "ujawnienie" wykroczenia z 30 do 60 dni. Kierowca będzie więc mógł zostać ukarany mandatem nawet niemal 2 miesiące po zarejestrowaniu przewinienia. Właściciel auta będzie też zobowiązany wskazać, kto w danym czasie prowadził jego samochód. Jeśli tego nie zrobi, sam zostanie ukarany grzywną.

Koniec z atrapami, radary widoczne

Na tym kończą się jednak nowiny dla kierowców. Zgodnie z nowymi przepisami, z dróg zniknąć mają atrapy fotoradarów (czyli te maszty, do których nie będzie doprowadzone zasilanie).

Same urządzenia, by pełniły funkcję prewencyjną, mają być zdecydowanie lepiej widoczne. By tak się stało, zostaną one oklejone specjalną, odblaskową folią w kolorze żółtym.

Samorządy nie będą już też miały decydującego głosu w kwestii ustawienia fotoradarów. Ich lokalizacja będzie wymagała akceptacji przez ITD.

Zmienią się również uprawnienia straży miejskiej. Strażnicy w dalszym ciągu będą mogli używać fotoradarów, ale wyłącznie na terenie zabudowanym. Co więcej, kierowcy muszą być poinformowani (np. przez stosowny znak) o zamontowaniu takiego urządzenia.

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Uwaga!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje