To nie ogień zabił

Radio RMF dotarło do wstępnych wyników sekcji zwłok Jarosława Zabiegi, który zginął w czwartek w wypadku ferrari.

W wypadku tym ciężko ranny został Maciej Zientarski, którego świadkowie wskazują jako kierującego autem.

Reklama

Przyczyną śmierci Zabiegi były "wielonarządowe urazy obejmujące klatkę piersiową i jamę brzuszną". Przypomnijmy, że obecni na miejscu wypadku świadkowie widzieli płonące ciało dziennikarza, do którego z powodu gorąca nie dało się podejść. Niektórzy widzieli również, że Zabiega dawał przez chwilę oznaki życia.

Na pełne wyniki sekcji zwłok trzeba będzie jeszcze poczekać.

Drugi z dziennikarzy, Maciej Zientarski znajduje się w szpitalu w stanie śpiączki farmakologicznej.

Przypomnijmy, że do tragedii doszło w ubiegłą środę, gdy pędzące około 200 km/h ferrari wyleciało z drogi na nierówności ulicy Puławskiej w Warszawie i roztrzaskało się o żelbetonową kolumnę wiaduktu.

Pogrzeb Jarosława Zabiegi odbędzie się w czwartek w kościele św. Andrzeja przy pl. Teatralnym 18 o godz. 12, w Błoniu. Urna z prochami dziennikarza zostanie potem złożona na miejscowym cmentarzu.

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: zabójstwo | zabić | maciej zientarski | Zientarski | czwartek | Ferrari | zabiegi | płomień | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje