Też kupiłeś kradzione auto? To częstsze niż ci się wydaje!

Większość z pojazdów, które padają dziś w Polsce łupem złodziei trafia na rynek w postaci używanych części zamiennych. Nie oznacza to jednak, że ryzyko zakupu auta pochodzącego z kradzieży jest obecnie znikome...

Prokuratura okręgowa w Warszawie skierowała właśnie akty oskarżenia przeciwko 33 osobom, które - jak ustalili funkcjonariusze policji i CBŚ - zamieszane były w kradzieże i legalizację pochodzących z nich pojazdów.

Reklama

Zatrzymane osoby podejrzewane są o popełnienie aż 400 czynów karalnych, część z nich usłyszała już zarzuty kradzieży, paserstwa a także wręczania łapówek i przyjmowania korzyści majątkowych.

Wśród zatrzymanych - oprócz osób trudniących się kradzieżami pojazdów i przebijaniem numerów identyfikacyjnych - są też pracownicy warszawskich wydziałów komunikacji, którzy pomagali w zarejestrowaniu kradzionych pojazdów na podstawione osoby - tzw. "słupy".

Po przebiciu numerów, sfałszowaniu dokumentów i zarejestrowaniu kradzione pojazdy trafiały na giełdy i do autokomisów. Policjanci szacują, że od 1999 do 2001 roku zorganizowanej grupie przestępczej udało się zalegalizować aż 180 samochodów - ich wartość to około 10 mln zł!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje