Stary człowiek i może...

Kierowcy w podeszłym wieku, mimo że powodują czasami duże zagrożenie, jeżdżą na ogół wolniej niż inni.

Wolniej, czyli - przynajmniej jeśli wierzyć oficjalnej linii policji drogowej - bezpieczniej.

Reklama

Myli się jednak ten, kto sądzi, że starszy pan za kierownicą leciwego fiata czy poloneza to wzór motoryzacyjnych cnót. Niektórym z nich zdarzają się wybryki godne nastolatków...

Do niecodziennego zdarzenia doszło wczoraj w Radzyniu Podlaskim. Prawidłowo poruszające się audi 80 zostało nagle staranowane przez jadącego z przeciwnej strony (bez zapalonych świateł mijania) poloneza. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd rodem z Ingolstadt obrócił się o kilkadziesiąt stopni i zakończył podróż na ogrodzeniu pobliskiej posesji.

Chociaż samochody zostały mocno uszkodzone, na szczęście, nikomu nic się nie stało. Sprawca wypadku nie zainteresował się jednak tym, czy kierowca audi wyszedł z niego bez szwanku. Na piechotę próbował zbiec z miejsca zdarzenia.

Niestety kondycja i stan, w jakim znajdował się kierujący polonezem sprawiły, że kierowca audi po krótkim pościgu zatrzymał sprawcę. Okazał się nim być starszy pan w wieku 71 lat. Wezwani na miejsce policjanci ustalili, że mężczyzna miał 2,7 promila alkoholu we krwi. Za jazdę na podwójnym gazie i spowodowanie kolizji 71-latkowi grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Trafiło mu się na stare lata...

Zostań fanem naszego profilu na Facebooku. Tam można wygrać wiele motoryzacyjnych gadżetów. Wystarczy kliknąć w "lubię to" w poniższej ramce.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje