Rozbił na Wisłostradzie mclarena!

Jedna osoba została ranna w wypadku, do którego doszło w niedzielę na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie.

Jak poinformowała Dorota Tietz z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji, przed godz. 14 na wysokości Cytadeli zderzyły się cztery samochody osobowe.

Reklama

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem marki Mercedes jadąc w kierunku centrum uderzył w trzy inne samochody, a następnie w latarnię. Dziecko podróżujące jednym z aut zostało przewiezione do szpitala ma obserwację - powiedziała Tietz.

Jak się okazało, sprawca jechał nie byle jakim mercedesem, ale mclarenem SLR! Po wypadku zabrał dziecko, z którym jechał i innym samochodem zawiózł do szpitala. Na miejsce zdarzenia wrócił dopiero po trzech godzinach.

- 23-letni kierowca był trzeźwy i ma uprawnienia do kierowania pojazdem - powiedziała Dorota Tietz. Sprawca wypadku został rozpoznany przez świadków i przesłuchany przez policję.

Jak informowali świadkowie, mercedes SLR "ścigał się" z czarnym ferrari 599 GTB. Prędkość nie była mała. Z nieoficjalnych informacji wynika, że SLR zaledwie dzień wcześniej zmienił właściciela. Nowy nie nacieszył się nabytkiem zbyt długo...

Mclaren mercedes SLR napędzany jest silnikiem V8 o pojemności 5.4 l, który dzięki doładowaniu dysponuje mocą 626 KM i momentem 780 Nm. Moc trafia na koła tylne, a auto przyspiesza do 100 km/h w 3,8 s. Prędkość maksymalna to 336 km/h.

W USA mercedes SLR kosztuje niespełna pół miliona dolarów. W Polsce były (są?) zarejestrowane dwa takie auta. Wyglądało na to, że zostanie jedno.

Wypadek spowodował ogromne korki na Wisłostradzie, ruch na tym odcinku drogi, w kierunku centrum, przez kilka godzin odbywał się wahadłowo jednym pasem.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: ranni | Mercedes | McLaren

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje