"Policja" napada nad ranem...

Podróżująca przez Belgię niemiecka para została w nocy z piątku na sobotę obrabowana z samochodu przez rzekomych policjantów - poinformowała belgijska policja.

Jadąc autostradą między Namur i Charleroi około godziny 3.00 w nocy podróżni zauważyli za sobą migające światło policyjne. Kierowca sądząc, iż stróże porządku zareagowali na jego zbyt dużą prędkość - 150 kilometrów na godzinę, o 30 kilometrów więcej niż dozwolony limit - posłusznie zatrzymał się na bocznym pasie autostrady.

Reklama

Tymczasem z rzekomo policyjnego wozu wysiadł osobnik, który grożąc pistoletem maszynowym wyprosił oboje Niemców z samochodu. Potem wraz ze wspólnikiem wsiedli do zrabowanego auta i odjechali w siną dal.

Ale także Polacy podróżujący po Europie samochodem padają ofiarą przestępców. Warto o tym przypomnieć właśnie teraz podczas wakacyjnych wyjazdów. Jakiś czas temu opisaliśmy „przygodę” naszych rodaków w Hiszpanii. Pewnego wczesnego poranka do ich auta zaparkowanego koło autostrady podszedł ubrany na czarno mężczyzna. Zastukał w szybę i latarką zaświecił w oczy kierowcy. Tu policja. Dokumenty wszystkich proszę – powiedział.

Co było dalej przeczytasz TUTAJ

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: NAD | policja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama