Oświetlili drogę... zniczami

Kilkadziesiąt zniczy ustawili mieszkańcy Olsztyna wzdłuż ulicy Bartąskiej.

Prowadzi ona do jednego z nowych osiedli. Nie ma na niej ani chodnika, ani latarni. Piesi i rowerzyści czują się tam wyjątkowo niebezpiecznie.

Reklama

- Te znicze mają pokazać, że piesi są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego i jako tacy, chcielibyśmy być widoczni na drodze. Ponadto w czwartek obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. A my nie chcemy być kolejnymi ofiarami. - powiedział jeden z mieszkańców.

- Przebyłyśmy tą niebezpieczną trasę z duszą na ramieniu. Żeby było nas widać córka niosła taką małą latareczkę. - dodał inny.

- Jeżdżę tutaj na rowerze do brata. Jest tragicznie, mimo tego, że mam oświetlenie na rowerze to kierowcy często mijają mnie dosłownie na centymetry. - to z kolei opinia rowerzysty.

Protestujący mają nadzieję, że władze miasta wreszcie zajmą się tym problemem a drogę do domu niedługo będą im rozświetlać przydrożne lampy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje