Osiem lat po tragicznym wypadku autobusu...

Z inicjatywy m.in. rodziców maturzystów, którzy osiem lat temu zginęli w wypadku autokaru pod Jeżewem (Podlaskie), powstał poradnik, opisujący jak bezpiecznie zorganizować wycieczkę szkolną. Jest dostępny w internecie, trafi też do szkół.

Poradnik zbiera w przystępnej formie wszystkie przepisy, procedury i wymogi związane z organizacją wycieczek. Są w nim zapisane obowiązki szkoły, kierownika wycieczki, zadania opiekunów, procedury np. na wypadek zaginięcia czy nagłej choroby uczestnika wycieczki. Podano też warunki techniczne, jakie musi spełniać pojazd wiozący dzieci, obowiązki kierowcy, zasady bezpieczeństwa przeciwpożarowego, opisano też postępowanie w razie wypadku czy awarii.

Reklama

Poradnik powstał ze wspólnej inicjatywy rodziców maturzystów, którzy zginęli pod Jeżewem, wojewody podlaskiego Macieja Żywno we współpracy z Podlaskim Kuratorium Oświaty oraz służbami: policją, strażą pożarną, inspekcją transportu drogowego. Prace nad nim trwały około roku. Trafi m.in. do szkół. Jest dostępny w formie elektronicznej m.in. na stronach internetowych wszystkich służb, kuratorium oświaty, wojewody podlaskiego.

Krystyna Biegańska, matka Moniki, która zginęła pod Jeżewem, powiedziała w środę na konferencji prasowej w urzędzie wojewódzkim w Białymstoku, że zebranie w formie poradnika wszystkich wytycznych związanych z wyjazdami młodych ludzi to "doświadczenia i wnioski", jakie wyciągnęła ona i inni rodzice. Biegańska oraz inny rodzic - Henryk Dąbrowski - wyjaśniali, że chcieli swoje cierpienie i ból po stracie dzieci przekuć w coś dobrego, pożytecznego, dać coś z siebie innym i czymś takim ma być poradnik, który ma służyć innym rodzicom, dyrektorom szkół, organizatorom wyjazdów.

Wojewoda podlaski Maciej Żywno oraz wicekurator Wiesława Ćwiklińska apelowali do osób odpowiedzialnych za wyjazdy dzieci i młodzieży, by przeczytały ten poradnik i z niego korzystały. Mówił, że często jest być może tak, że rodzice nie wiedzą, o co trzeba zapytać, czego wymagać, bo samo wezwanie policji przed wyjazdem, by sprawdziła stan techniczny autokaru nie wystarczy. Zaznaczył również, że wiele kwestii dotyczących bezpieczeństwa regulują przepisy, ale dodatkowym bardzo ważnym czynnikiem tego bezpieczeństwa jest zdrowy rozsądek.

Zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Białymstoku Adam Petelski powiedział, że świadomość dorosłych związana z bezpieczeństwem dzieci i młodzieży na drodze jest coraz większa, ale daleko jej do ideału, "bo zawsze czegoś do końca brakuje". Podał przykład jednej z ostatnich masowych kontroli drogowych, gdy policja skontrolowała około 1,3 tys. pojazdów. Ponad 200 kierowców nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa. Mówił też, że w maju i czerwcu skontrolowano około 900 autokarów, a we wrześniu 360 gimbusów. W 80 przypadkach były różne nieprawidłowości, w 14 sytuacjach z powodu złego stanu technicznego zabrano dowody rejestracyjne tych autokarów.

30 września minęła ósma rocznica katastrofy pod Jeżewem. Zginęło wówczas 13 osób, w tym dziesięcioro maturzystów i trzech kierowców. Wiele osób zostało rannych. Maturzyści jechali do Częstochowy. Przed sądem w Białymstoku toczy się proces właścicieli biura turystycznego, które organizowało wyjazd. Proces jest pośrednio związany z wypadkiem. Prokuratura zarzuciła oskarżonym szereg nieprawidłowości dotyczących rozliczania czasu pracy kierowców oraz zgłaszania ich zarobków do ZUS. Mają też zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy drogowej poprzez dopuszczenie do pracy kierowcy, który z powodów zdrowotnych nie powinien mieć uprawnień zawodowych do prowadzenia autokarów i ciężarówek.

Prokuratura przyjęła, że do wypadku doprowadził kierowca autokaru, który także zginął w tej katastrofie (w tym zakresie śledztwo zostało umorzone). Przyjęto, że nieprawidłowo wyprzedzał jadący przed nim samochód i doprowadził do zderzenia z lawetą nadjeżdżającą z naprzeciwka.

Dowiedz się więcej na temat: tragiczny wypadek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje