Nowe mandaty nielegalne?

14 października Trybunał Konstytucyjny zbada czy karanie za naruszenie przepisów ruchu drogowego karą pieniężną i systemem punktowym nie narusza konstytucji.

TK zbada także, czy dopuszczalna jest sprzedaż zatrzymanego przez kontrolę drogową samochodu, jeżeli nie stanowi on własności osoby kierującej.

Reklama

Przepisy te zawiera nowelizacja prawa o ruchu drogowym z 2 kwietnia 2009 roku, którą skierował do Trybunału prezydent Lech Kaczyński. Prezydent m.in. za zbyt dotkliwy uważa przepis, pozwalający na odebranie samochodu kierującemu w przypadku, gdy ten nie uiści kary za przekroczenie prędkości.

Według skierowanych przez prezydenta do TK przepisów, od maja 2010 r. mają zacząć obowiązywać sztywne stawki mandatów; jeżeli kierowcy będą się uchylać od płacenia kar, prawo jazdy będzie tymczasowo zawieszane, a za każde kolejne wykroczenie będzie trzeba płacić dwa razy więcej.

Według taryfikatora mandatów, który został przyjęty przez Sejm, przy przekroczeniu prędkości od 10 do 20 kilometrów na godzinę kierowcy zapłacą 150 zł mandatu, od 20 do 30 kilometrów - 300 zł, od 30 od 40 kilometrów - 400 zł, od 40 do 50 kilometrów - 600 zł, o więcej niż 50 kilometrów - 700 zł. Mandaty za przekroczenia prędkości poza obszarem zabudowanym będą wynosiły odpowiednio 200, 300, 500, 700 i 900 zł. Warto zwrócić uwagę, że za takie samo przekroczenie prędkości mniej zapłacimy w mieście niż po za nim. Czym kierowali się ustawodawcy? Trudno powiedzieć.

W ocenie prezydenta zbyt dotkliwy jest przepis pozwalający na odebranie kierowcy samochodu w przypadku, gdy nie uiści on dobrowolnie kary, a następnie umożliwiający sprzedaż tego samochodu - nawet jeżeli w chwili przekroczenia prędkości nie kierował nim właściciel.

Według prezydenta niezwykle dotkliwa dla obywateli byłaby natychmiastowa wykonalność decyzji o nałożeniu kary za przekroczenie prędkości.

W skierowanej do Trybunału ustawie przewidziano, że kary za przekroczenie prędkości będą nakładane nie jak dotychczas w trybie wykroczenia, ale w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez organ administracji centralnej (Główny Inspektorat Transportu Drogowego).

Trybunał zbada sprawę w pełnym składzie, rozprawie będzie przewodniczyć prezes TK Bohdan Zdziennicki, a sędzią sprawozdawcą będzie Ewa Łętowska.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje