Gonili kradzione auto. Policjant zastrzelił policjanta

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze wystąpiła do sądu o warunkowe umorzenie postępowania przeciwko policjantowi, który śmiertelnie postrzelił kolegę podczas pościgu za złodziejem samochodu - poinformował rzecznik prokuratury Grzegorz Szklarz.

Do tragedii doszło prawie rok temu na drodze krajowej nr 92 w Lubuskiem.

Reklama

Prokuratura ustaliła, że w trakcie obezwładnienia kierowcy kradzionego pojazdu doszło do niekontrolowanego wystrzelenia pocisku z pistoletu jednego z policjantów. Pocisk trafił w głowę jego kolegę, który zmarł na miejscu.

"Podejrzany policjant przyznał, że przypadkowy strzał padł z jego broni. Doszło także do pojednania z żoną zabitego policjanta, co było konieczne, aby była możliwość warunkowego umorzenia postępowania. Teraz decyzja dotycząca naszego wniosku leży w rękach Sądu Rejonowego w Świebodzinie, do którego trafił" - powiedział Szklarz.

Wnioskując o warunkowe umorzenie postępowania, prokurator wniósł o wyznaczenie w stosunku do podejrzanego okresu próby na rok oraz wpłatę przez niego 2000 zł na cele społeczne.

Opisana sprawa dotyczy wydarzeń z marca ub. roku, kiedy na trasie nr 92 patrol ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie w pobliżu Torzymia próbował zatrzymać do rutynowej kontroli audi A6. Jego kierowca zignorował polecenia funkcjonariuszy i zaczął uciekać.

Po trwającym ok. 10 minut pościgu w pobliżu wsi Stok audi udało się zatrzymać, m.in. dzięki pomocy kierowcy jednej z ciężarówek. Podczas zatrzymania kierowcy audi padł śmiertelny strzał. Zginął 36-letni policjant. Okazało się, że ścigany pojazd był kradziony.

Śledztwo dotyczące kradzieży samochodu, którym uciekał 25-letni wówczas mieszkaniec woj. warmińsko-mazurskiego, początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie. Przekazano je jednak do Olsztyna z uwagi na miejsce zamieszkania podejrzanego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama