Gdzie te autostrady?!

Marszałek woj. pomorskiego Jan Kozłowski chce postawić wicepremiera Marka Pola przed Trybunałem Stanu. Wszystko z powodu zwłoki w budowie autostrady A1 północ-południe. Marszałek już namawia posłów do zbierania podpisów pod odpowiednim wnioskiem.

Jeszcze we wrześniu rząd obiecał, że stosowną umowę, rozpoczynającą wreszcie budowę drogi, podpisze do końca października. Dziś właśnie kończy się październik, a umowy jak nie było, tak nie ma.

Reklama

- Niech nawet sam ogonem zbuduje, ale ona musi być i będzie - tak o autostradzie mówi marszałek Kozłowski. Rzecz w tym, że diabeł wcale nie musi jej budować, bo 6 lat temu wybrano już wykonawcę.

Od tego czasu trwają negocjacje. Wicepremier Pol mówi, że brakuje pieniędzy, ale uważa jednocześnie że A1 to świetny interes. Nie podpisuje jednak umowy i za to właśnie Kozłowski chce go postawić przed Trybuneałem Stanu: - Uważam, że to, co się dzieje, to jest rzeczywiście niegospodarność. Kiedyś, w dawnych czasach, określano to jako sabotaż gospodarczy.

Za tydzień sprzed siedziby marszałka wyruszy do Warszawy "Krucjata Pomorzan" - będą Kaszubi, rycerze z Gniewu, a nawet nigeryjski muzyk mieszkający w Sopocie. Nie będzie jednak paraliżu stolicy, a wesoły happening.

Dowiedz się więcej na temat: Kozłowski | autostrady

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje