Dwa drogowe oblicza polityków

Wraki rozbitych samochodów ustawiono na ulicach Lizbony - przygotowana z inicjatywy portugalskiego rządu kampania ma skłonić pędzących kierowców do opamiętania.

Kłopot w tym, że najgorszy przykład dają Portugalczykom... ministrowie.

Do każdego wraku samochodu w centrum Lizbony dołączona jest informacja o ofiarach konkretnego wypadku.

Wszystko to jednak najwidoczniej nie przemawia do niektórych członków rządu. Portugalskiego ministra gospodarki przyłapano dwa tygodnie temu na prowadzeniu z prędkością 212 kilometrów na godzinę. To nowy ministerialny rekord - poprzedni wynosił 180 kilometrów na godzinę.

W ciągu minionych 30 lat w 10-milionowej Portugalii zginęło w wypadkach drogowych ponad 30 tysięcy ludzi. To najgorszy wskaźnik dla tej części Starego Kontynentu.

Reklama
RMF
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy