Przed jadącą karetkę przy pl. Wileńskim wyjechał samochód osobowy. Ambulans wypadł z drogi, uderzył w latarnię i przewrócił się na bok.
Poniżej tekst o pracy kierowcy karetki pogotowia. Warto go przeczytać...
Wielu kierowców, widząc mknące na sygnałach pojazdy uprzywilejowane, np. karetki pogotowia, myśli sobie: taki to ma dobrze, nie stoi w korkach, nie zatrzymuje się na czerwonym świetle, wszyscy zjeżdżają mu z drogi!
Rzeczywistość nie jest jednak tak różowa. Aby Was o tym przekonać, przez tydzień "pracowałem" jako kierowca w warszawskim pogotowiu ratunkowym. Oczywiście wcześniej musiałem uzyskać uprawnienia niezbędne do kierowania pojazdem uprzywilejowanym.
Jestem zapewne pierwszym dziennikarzem w Polsce, który podjął się takiego zadania. Nie zachęcam jednak kolegów do naśladowania. To naprawdę nie jest takie proste!
- Przypominamy...
- Wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym jest zabronione (nawet na wielopasowej jezdni jednokierunkowej!)
- Gdy zobaczymy za nami pojazd uprzywilejowany, nie wolno gwałtownie hamować! Czasem wręcz przeciwnie, trzeba przyspieszyć, aby ułatwić mu przejazd.
- Jazda tuż za pojazdem uprzywilejowanym to stwarzanie szczególnego zagrożenia. Pojazd taki może gwałtownie zahamować! Inni kierowcy mogą nie zauważyć, że za pojazdem na sygnałach jedzie drugi samochód!
- Jeśli usłyszymy sygnały pojazdu uprzywilejowanego, nie wjeżdżajmy na skrzyżowanie, postarajmy się zorientować, z której strony nadjeżdża taki pojazd. Bądźmy czujni i przygotowani do usunięcia mu się z drogi. więcej »
Fakt, że jeden z pojazdów zatrzymał się, wcale jeszcze nie upoważnia mnie do ruszenia, do wykonania skrętu. Na pozostałych pasach nadal jadą samochody i kierowcy też nie kwapią się z zatrzymaniem, przepuszczeniem karetki. Gdybym nie zważając na to wjechał na skrzyżowanie, z pewnością doszłoby do poważnego karambolu. Stoimy więc, wyjemy syrenami, migamy niebieskimi lampami, a czas płynie nieubłaganie.
Na Świętokrzyskiej też korek, spowodowany między innymi wypadkiem. Omijam zgrupowane samochody lewym stroną jezdni, "pod prąd". Kierowca Peugeota, starszy pan w kapeluszu nadjeżdżający z przeciwka zatrzymuje się, stoi i czeka, aż ominę jego auto. Żadnego ruchu, żadnego pomysłu, by ułatwić karetce przejazd. A przecież mógłby zjechać trochę na bok. Włączam megafon: "Pan zjedzie trochę na prawo" - instruuję kierowcę. Kierowca próbuje ruszyć, gaśnie mu silnik, czas biegnie... Na szczęście inni kierowcy zrobili miejsce naszej karetce no i docieramy na miejsce wypadku.
Po co są kursy pierwszej pomocy przedlekarskiej, skoro nikt z kierowców stojących w korku nie pospieszył tej rannej z pomocą? Gdyby jej serce nie pracowało, gdyby nie oddychała, w ciągu zaledwie 4 minut doszłoby do nieodwracalnych zmian w mózgu. Ta dziewczyna mogłaby umrzeć albo nigdy już nie odzyskać przytomności! A my jechaliśmy aż 5 minut!
- Tak blisko, a tak długo jechali - słychać głosy z tłumu. - Nie spieszyli się!
No właśnie, a dlaczego tyle czasu zajął nam dojazd? Z tłumem nie mamy zamiaru dyskutować, biegniemy z noszami i walizką lekarską do rannej. Na szczęście dziewczyna oddycha, jej serce pracuje, ma złamaną prawą kość udową. Zabieramy ją do szpitala.
Nagle tuż przed karetkę wjeżdża z pasa środkowego VW Passat. Hamuję gwałtownie, kierowca dopiero teraz zorientował się, że zajechał nam drogę i... też hamuje! Gwałtownym skrętem omijam go z prawej strony, karetka silnie przechyla się na bok. Cudem unikamy zderzenia! Robi mi się gorąco, ale nie mam czasu, by nawet troszkę ochłonąć. Pędzę teraz prawym pasem i widzę za sobą w lusterku srebrną Toyotę, która wykorzystując utorowaną przez nas drogę jedzie tuż za naszą karetką. Kierowca - cwaniak "podczepił" się do karetki, bo też mu się zapewne bardzo spieszy. Czy nie zdaje sobie jednak sprawy, że ambulans może zostać zmuszony do gwałtownego hamowania? Że takie postępowanie niesamowicie utrudnia mi jazdę, bo muszę obserwować również poczynania tego bezmyślnego osobnika?
Ruch chwilowo rozluźnia się, mimo, że jedziemy z prędkością przekraczającą 100 km/h, są i tacy, którzy wyprzedzają nas lewym pasem. Czyżby nie wiedzieli, że wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym jest zabronione? A gdybym tak musiał zmienić gwałtownie pas ruchu? Ba, muszę przedtem sprawdzić, czy nie jestem wyprzedzany przez kierowcę, któremu spieszy się jeszcze bardziej niż karetce...
Wjeżdżamy w wąskie ulice Saskiej Kępy. Tym razem wszystkie samochody ładnie usuwają się na prawo, niektórzy z poświęceniem wjeżdżają na chodniki i krawężniki. Za wcześnie jednak pochwaliłem zmotoryzowanych, gdyż nagle jedna pani "indywidualistka" zjeżdża ... na lewo. Odwrotnie, niż wszyscy pozostali. Czy w ten sposób chciała ułatwić nam przejazd? Wręcz przeciwnie, bardzo utrudniła.
Zbliżamy się do przejścia dla pieszych. Dwie młode dziewczyny idą sobie spacerowym krokiem. Dopiero gdy jesteśmy kilkanaście metrów przed przejściem, zauważają nas i rozradowane uciekają. Fajna zabawa, a w tym czasie może umierać człowiek, do którego jedziemy.
Następne przejście. Młody, dwudziestokilkuletni mężczyzna idzie sobie majestatycznie, a nawet przystaje, aby... zapalić sobie papierosa. Używam klaksonu. Dostrzega karetkę, nawet patrzy na nas i widzimy w jego oczach tępą, małpią wręcz złośliwość. Ani trochę nie przyspiesza kroku. A może małpy są mniej złośliwe, niż niektórzy ludzie?
- Co za bydło! - nie wytrzymuje sanitariusz.
Ja nie mam czasu na komentarze, chociaż same cisną się na usta. Tak bardzo chciałoby się zatrzymać, wyjść i zapytać:
- Co robisz, bezmyślny człowieku? Dlaczego tak postępujesz? Czy nie wiesz, że ja jadę komuś na ratunek?
Nie mamy czasu na wychowywanie społeczeństwa, a zresztą czy to by przyniosło jakiś efekt? Cały czas mam na uwadze uciekające sekundy. Sekundy na wagę ludzkiego życia!
Wjeżdżam w uliczkę jednokierunkową "pod prąd". W tym czasie wielkim vanem wyjeżdża z parkingu jakaś kobieta. Lekarz wychyla się przez okno i krzyczy: "Niech się pani cofnie!".
Elegancka kobieta uchyla szybę i odpowiada:
- Sp... - po czym rusza sobie i jedzie przed nami.
Słów brakuje, patrzymy na siebie przerażeni. Gdzie my żyjemy? To jest kraj, który mieni się członkostwem w Zjednoczonej Europie? To są ludzie, którzy zwą się dumnie Europejczykami żyjącymi w demokratycznym wolnym kraju?
Widać dla wielu z nich demokracja i wolność oznaczają zezwolenie na chamstwo, egoizm, bezmyślność, robienie tego, na co mamy ochotę, nawet kosztem innych. Tak wielkie przekonanie mają o sobie nasi liczni rodacy, a nie potrafią zachować się w najprostszej sytuacji, kiedy to trzeba ułatwić przejazd karetce spieszącej na ratunek. Niestety, nie dorośliśmy chyba nawet do tego!
Czuję ogromną satysfakcję, że nie przyjechaliśmy za późno! To w małej części także moja zasługa. I wiem, że warto było narażać się na chamstwo i złośliwości niektórych szanownych obywateli, warto było jechać z pełnym poświęceniem właśnie po to, by temu człowiekowi uratować życie.
A przecież wystarczy pomyśleć, że ja też mogę kiedyś potrzebować pomocy. Moi najbliżsi też kiedyś mogą oczekiwać na karetkę.
Jak czułaby się ta elegancka pani z vana rzucająca pod naszym adresem wulgarne słowa, gdyby to ona leżała na jezdni, a karetka nie mogłaby dojechać z powodu kogoś postępującego podobnie?
Czy te dziewczyny rozbawione pojawieniem się karetki też by się tak śmiały, gdyby ta karetka jechała do ich matki lub ojca? A ten młodzian z papieroskiem, idący złośliwie powolutku po przejściu? Też by tak postępował, gdybyśmy jechali ratować życie jego bratu?
Co by wtedy powiedzieli, gdyby karetka po drodze napotkała kierowców i pieszych podobnych do tych, których opisałem? Wystarczy tylko trochę wyobraźni. To tak niewiele i tak wiele zarazem! (Tekst z archiwum)
(JB)
ZJEDŹ NA CHWILĘ NA POBOCZE
Sprawdź: Szkolenia biznesowe, Szkolenia menedżerskie, Oferty pracy Kraków, Praca Warszawa, Praca Marketing







~dragster
za karetką i myślę sobie że taki to po gwożdzie do swojej lub czyjejś trumny sie spieszy.Ja pyta...
~Radi
wysoką kulturę jazdy za co gratuluję nam - Polakom (porównując stan z początku lat 90 i teraz). ...
~MOTOCYKLISTA
POGOTOWIA. MNIE WIOZŁA KARETKA 2 RAZY W ŻYCIU NA ZWYKŁE BADANIA. I BEZPODSTAWNIE KIEROWCA OBU KAR...
~ParaM
takim podejściem to my przyzwoitego kraju nie zbudujemy!!! Tylko narzekać potraficie, a jak ktoś...
~MG
razy w zyciu wzywalem, 2 razy w srodku nocy, (to czekalem na nia 30 minut). W nocy tez sa korki i...
~Ratmed
wyjazdy, a "bezmyślne" wezwania są pozycjonowane w kolejce do realizacji
~maly
tak rowniez sie zgadzam z tym by zainstalowano
kamery poniewarz wczoraj czekalismy na karetke
35m...
~Ratmed
zgłoszenie (np. złamany tips u młodej damy - poważnie są takie wyjazdy...), albo dostali wyjazd ...
~bolo
a może najzwyklejsza kamerka w każdej karetce.... i potem zapis na policje oddawać, a "misiaki" b...
~kris
wieśniaków!!
~krawat
pseudo warszawiacy sa przyjezdni
~Kuba
Pare dni temu w Tychach młody kierowca ratownik rozbił nową karetke wymuszając pierwszeństwo na s...
~Egon
przepisów pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności.A kiedy sie coś stanie to już nie jes...
~tomek
następnym razem człowieku uświadom sobie że nawet pusta karetka wracająca z wypadku musi wrócić d...
~marpietr
kamerę, która automatycznie zapisuje drogę karetki, a po dyżurze zapis przekazać policji.
~mg
powinno tak być. Łatwiej pewnie przeglądać nagrania z fotoradaru niż szukać wykroczeń w nagraniu...
~kierowca
przecież pojazdy uprzywilejowane, muszą stosować się do przepisów dotyczących np. pierwszeństwa p...
~kierowca :D
~kat
karetki po jakimś zdarzeniu drogiwym, podejdzie do sprawy inaczej. Ja czekałam, karetka dojechała...
~doldi
Ludzie piszecie o wawie, ona wszystkim stoi ością w gardle, czemu, ale zauważcie iż takie sytuacj...
~sąsiad
Jest 3 rano, pusta ulica karetka wyrusza do wypadku - wyjeżdża więc z bramy, skręca w lewo w Hożą...
~kierowca wozu st...
włączonych sygnałó jest traktowany jak zwykły uzytkownik drogi,nie może przekraczać prędkości ,j...
~Laszlo
takie rzeczy tylko w Wawie
~kierowca na szcz...
To właśnie rozmodlone katolickie społeczeństwo leżące plackiem przed ołtarzem.Jakie rządy i polit...
~yerry
każdy żyje dniem dzisiejszym i nie mysli co będzie jutro. Jak będzie leżał w kałuży krwi na zimny...
~Izka
wykładowca puścił film w którym było dużo ketchupu, zero jakichkolwiek zajęć przy fantomie, zero...
~cała prawda
artykule.. Kierowcy takich marek jak volkswagen, citroen, volvo i honda to największe chamy i wie...
~Kaziu
Mercedesa, Chewroleta
i wielu innych
~Dżyszla
Sam byłem 3 dni temu świadkiem, jak ludzie widząc z przeciwka nadjeżdżający pojazd uprzywilejowan...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »