Można też postawić na jedzenie proste, ale pożywne, wzbudzające powszechne zaufanie i serwowane w obfitych porcjach. W takim miejscu ludzie będą czuli się swojsko i odwiedzali je tłumnie. Tą właśnie drogą podąża czesko-niemiecka Skoda...
Atrakcyjna linia?
Taka oto głęboko metaforyczna refleksja naszła nas po kolejnych dniach użytkowania testowej skody yeti. Bo choć specjaliści od PR piszą o "atrakcyjnej, emanującej lekkością stylistyce", to trzeba uczciwie przyznać, że pierwszy SUV z logo Skody nie zachwyca swoją zewnętrznością. Przynajmniej na razie nie spotkaliśmy nikogo, kto taki zachwyt okazałby. Przeciwnie, słyszymy narzekania na pudełkowate kształty samochodu, na to, że zanadto kojarzy się on z pojazdami dostawczo-osobowymi...
O ile jednak pod względem urodowym nowa skoda rzeczywiście nie powala na kolana, to cała reszta jest już godna pochwały.
Wnętrze
Auto jest bardzo funkcjonalne. Wszelkie przyciski i wskaźniki zostały rozmieszczone logicznie, obsługuje się je intuicyjnie. Przednią część kokpitu wyłożono dość twardymi, ale miłymi w dotyku, wysokiej jakości materiałami. Solidne wrażenie sprawia też tapicerka. Kierowca nie ma żadnych kłopotów z zajęciem właściwej pozycji za pokrytą skórą, świetnie leżącą w dłoniach wielofunkcyjną kierownicą. Fotele są wygodne, ani za miękkie, ani za twarde. Nawet przy dłuższej podróży nie powodują bólu kręgołupa. Podłokietnik (przesuwany) nie odgrywa jedynie, jak w wielu innych autach, roli pokrywy schowka, ale rzeczywiście dodatkowo poprawia komfort prowadzenia samochodu.

Yeti - pierwszy SUV Skody /INTERIA.PL
Wysoka pozycja za kierownicą w połączeniu z dużą szybą czołową zapewniają wręcz doskonałą widoczność drogi. Czujemy się jak w panoramicznym kinie. Wiele osób doceni z pewnością fakt, że z miejsca kierowcy można dostrzec, gdzie kończy się przód auta. Dzięki dużej, niemal pionowo opadającej szybie tylnej również widoczność w tym kierunku jest całkiem dobra. Paradoksalnie, najgorzej jest z widocznością w prawo i lewo, a to ze względu na małe szyby boczne i niezbyt duże lusterka.
Pasażerowie z tyłu mają do dyspozycji trzy oddzielne, choć raczej wąskie fotele. Bagażnik nie imponuje pojemnością (410 l), ale jest ustawny i łatwo dostępny. Zadbano nawet o taki drobiazg, jak elastyczna taśma zabezpieczająca luźne przedmioty przed przesuwaniem się.
Testowaliśmy
W ciągu jednego weekendu sprawdziliśmy yeti na autostradzie, zwykłych, podgórskich drogach i na ulicach dużego miasta. W każdych warunkach samochód spisał się bez zarzutu.

Bagażnik nie imponuje pojemnością, ale jest ustawny /INTERIA.PL
Na autostradzie A4 (Kraków-Opole-Kraków) skoda, napędzana turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1.8 TSI o mocy 160 KM (według danych fabrycznych: przyspieszenie od 0 do 100 km/godz. w ciągu 8,4 sekundy, prędkość maksymalna 200 km/godz.), połączonym z sześciobiegową skrzynią manualną, była wystarczająco zrywna, szybka i stabilna.
Żadnej turbodziury, żadnych niepokojących zachowań podczas zmiany pasa ruchu przy dużej prędkości. Na "szóstce" silnik nie rozkręcał się ponad poziom 3500 obr./min., dzięki czemu wewnątrz auta było naprawdę cicho. Hałas silnika, odgłosy opon i szum powietrza nie zakłócają rozmów pasażerów ani muzyki, płynącej z fabrycznego odtwarzacza. Sama przyjemność.
Po obfitujących w liczne, ostre, zakręty drogach w okolicach Kalwarii Zebrzydowskiej i Lanckorony skoda też mknęła bardzo sprawnie i pewnie. Yeti ma automatycznie - za pomocą urządzenia haldex czwartej generacji - dołączany do tylnej osi napęd. Jeżeli jednak nawet tak się działo, to było to praktycznie niezauważalne.
Również na ruchliwych ulicach miasta pierwszy czeski SUV nie sprawia żadnych kłopotów. Precyzyjny układ kierowniczy, skuteczne wspomaganie, lekko wchodzące biegi (trochę za nisko umieszczony lewarek) ułatwiają manewrowanie.

Skoda yeti /INTERIA.PL
Niektórzy narzekają, że silnik 1.8 TSI dużo pali. Wpływ na to ma jednak styl jazdy i noga kierowcy. Podczas weekendowego testu na liczącej 600 km trasie (400 km - autostrada, 100 km - zwykłe drogi, 100 km - miasto) komputer pokładowy "naszego" yeti pokazał średnie zużycie paliwa na poziomie 10,3 l/100 km. Niech każdy sam oceni, czy to dużo...
Ktoś może powiedzieć: "No tak, dostali auto do testowania, to muszą je chwalić". Rzeczywiście, jakoś głupio wychodzi, ale yeti to kolejna skoda, do której trudno się w czymkolwiek poważnym przyczepić. Poza jednym. Otóż "domowa kuchnia" kojarzy się zazwyczaj z niskimi cenami. Niestety, yeti tanie nie jest. W wersji przez nas użytkowanej kosztuje ponad 90 tys. zł, a to już dla wielu Polaków bariera nie do przeskoczenia.








~polska obłuda
Gdyby miał znaczek Hondy albo Audi to normalnie pełna podnieta jaki piękny, jaki śliczny, jaka po...
~skoda gadac
kapeluszach. Ta też. Paskudztwo za absurdalna kasę
~Rumcajs
a jakim samochodem my Polacy możemy się pochwalic?
~antypełgot
~antypełgot
kupić starsze a6 allroad
praktyćniejśe i ładniejśe
a tu pstryćku na patyćku
~antypełgot
a ten znaczek z przodu jest śliczny
~pepik
ma skoda pecha... kazdy model spaskudzili z przyzwoleniem niemieckim ku chwale niemieckiej solidn...
~ezis
tylko plastiki były lepszej jakości i przede wszystkim ta cena. Dla mnie w tym segmencie to tylk...
~Marek
Przymierzam się do zakupu auta tej klasy i wybór padnie pomiędzy Yeti, Tiguanem, ASX i Qashqaiem....
~dociekliwy
który jest w ofercie i cenowo bardziej dostępny, wszędzie w pismach są testy z silnikiem 18 l, a...
~zygfryd
czy to dużo? W sumie w tej samej klasie freelander w najtańszej wersji kosztuje od 122 tys. zł. T...
~Kopenhaga
tiguana, lepszy, ładniejszy i to VW :)
~kania
Nie podoba mi sie
~gość
szczególnie białego na ładnych felgach np. 18 :- )
~Franko
Auto ciekawe, tego nie można mu odmówić, ale nie za taką cenę. Za taką sumkę wolałbym zdecydowani...
~JS
to mutant popromienny a nie auto projektowane przez styliste , z calej skody tylko octavia ma jak...
~piotr
modelem 1.2 tsi.czekam na model 1.4 tsi 122km.tylko ta cena ....Gratuluje czechom zachowania i r...
~esteta
jakby rozebrać 5 różnych samochodów i złożyć kolejny.
~R1
a ceny mają podobne, więc wolę VW
~Chryst
materiały wykończeniowe )deska, boczki, konsola centralna i tapicerki. Niby to samo co Skoda ale...
~polak
i teraz zaskok zarabiam okolo 10 tys ale uwazam ze kupno samochodu za roczne zarobki to debilstwo...
~DARO
~Sssak
Ktoś chciał błysnąć elokwencją, ale qrna słówko oglądnąć do pierwszego akapitu ździebko nie pasuj...
~Miro
paskudna a teraz idą dalej!!!
~ecik
paskuda
~roni
Podróba VW , który jest beznadziejny , a co dopiero podróba skoda :-(
~Heniu
Uczcie się od Peugeota, Opla i Audi, do cholery!
dodaj komentarz »wszystkie wątki »