Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

« wróć do informacji

Inna perspektywa "Dakaru"

Wszystkie wątki   |   « poprzedni wątek   następny wątek »


  • Kolego galopujesz to ty troszeczkę. Do wspomnianej
    strony fotografowało kilkudziesięciu fotografów
    mających do dyspozycji pełne wsparcie
    organizatorów i taki drobiazg jak helikoptery.
    Poza tym nie widzę powodu, dla którego prywatny
    sponsor opłacający bilet za ocean, i akredytacje
    za parę tysięcy euro chciał aby za jego pieniądze
    ktoś robił dobrze konkurencji. I nie gadaj o
    patriotyzmie, bo to nie ma nic do rzeczy. Bo jak
    pewnie wiesz rajd jedzie i zawodnika na oesach
    trzeba gonić i w efekcie przegonić. Wiec nawet
    minuta zwłoki robi swoje. Dwa tygodnie nie ma
    tutaj żadnego znaczenia...Bo nie wiemy, co tak
    naprawdę tam sie działo i co sam J.Bonecki tam
    robił. Może miał ważniejsze rzeczy na glowie niż
    czekanie na patriotyczne uniesienia.

    O brak artyzmu autora nie podejrzewam, bo jego
    twórczość jest dosyć znana. Tutaj już niczego nie
    musi udowadniać. Natomiast te same sytuacje, które
    są pokazane na zdjęciach Boneckiego zupełnie
    inaczej wyglądają okiem innych fotografów, często
    dużo gorzej.

    Co do kamieni, to mnie sie one podobają,
    przynajmniej wiem jak wygląda miejsce, po którym
    jechał rajd.


Dodatki


Informacje dodatkowe