Oba zadebiutowały w grudniu na salonie tokijskim.
G70 pokazano w Tokio pod nazwą regina. Przy opracowywaniu tego pojazdu dążono do maksymalnego obniżenia oporu powietrza. W efekcie powstał samochód, który może nie jest piękny, ale którego współczynnik oporu powietrza jest o około 10 proc. mniejszy niż przeciętnie. Jednocześnie w ryzach udało się utrzymać masę - G70 waży tylko 730 kg.
Suzuki nie ujawniło rozwiązań technicznych zastosowanych w prototypie. Nie wiemy więc na razie, jakie zastosowano źródło napędu. Wiadomo natomiast, że na 1 l paliwa samochód ma przejeżdżać 32 km, co daje średnie zużycie paliwa 3,12 l/100 km.
Druga nowość nosi nazwę swift range extender. Ten samochód również ma za sobą debiut w Tokio, gdzie nazywał się swift EV hybrid. Samochód wyposażono w silnik elektryczny i jednostkę spalinową, która jednak nie napędza kół, ale działając jak generator, ładuje akumulator litowo-jonowy. Wg producenta samochód może pokonać tylko na silniku elektrycznym, nie zużywając paliwa, maksymalnie 30 km.

Suzuki swift range extender








~.
~motofan
latach 50-tych. Zielony to chyba jego nowa wersja. Ale ja go biorę w ciemno - taki paskudny, że ...
~LUKASZ
przetloczenie od przednich drzwi az do tylego kola,,,,taki lekki vintage....te mercedesy, bmw i ...
~bobik
multipli plus citroena.
~damian_mce
zajebisty;D powinni go wyprodukowac w takiej samej formie jak przedstawiony...napewno mial by sp...
~D
60-TYCH TRCOHE W NIM CITROENA DS
~max
~krzych96
dodaj komentarz »wszystkie wątki »