Przejdź do głównej części strony

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Nowe życie FSO. Wciąż liczą na produkcję samochodów

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Wyprzedaż majątku, szukanie inwestora i produkcja kloców lego - tak walczy o przetrwanie po zakończeniu w lutym produkcji samochodów na warszawskim Żeraniu Fabryka Samochodów Osobowych

Co dalej z FSO? / Fot: Zbyszek Kaczmarek
Co dalej z FSO? / Fot: Zbyszek Kaczmarek /Agencja SE/East News

Informuje o tym "Puls Biznesu".

Z 2 tys. załogi pozostało w zakładzie 300 osób, które inwentaryzują majątek i odsyłają na Ukrainę maszyny należące do General Motors. W zakładzie pozostały montownia, tłocznia i lakiernia, o które "dbamy na przyszłość", jak powiedział gazecie prezes FSO Janusz Woźniak. Nie przewiduje on upadłości spółki i liczy na inwestora, który mógłby uruchomić produkcję nowego pojazdu.

Firma wyprzedaje majątek nieprodukcyjny. Za ok. 140 mln zł sprzedała 27 ha na terenie wzdłuż ul. Jagiellońskiej. Trwają poszukiwania kupca na kolejne nieruchomości.

FSO próbuje utrzymać przy życiu spółki zależne. I tak np. warszawski Koram liczy na współpracę z Volkswagenem, kilka innych zakładów z powodzenie wytwarza różne elementy motoryzacyjne, a podlubelski Hanyang robi elementy AGD oraz .. klocki lego.

Jednak cytowani przez gazetę analitycy są sceptyczni co do odrodzenia się zakładu.

Źródło informacji: PAP

Więcej o:
Tak,
Lego,
Życie

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (86)

Dodaj komentarz

~Fred -

Miałem poloneza 1.4 z fso- autko fajne, ale jakość zastosowanych materiałów nie najlepsza. Gdyby był w pełnym ocynku, miał lepszą skrzynię, tylny most i hamulce, byłbym zadowolony- ale to było 10 lat temu. Teraz mam polskiego Lanosa. Zastrzeżenia jedynie do kiepskiej instalacji elektrycznej i skopanego silnika, bo opel przy tej samej poj. skokowej mniej palił. Za to 10 letni układ wydechowy wysypał się dopiero po 220 tys. km przebiegu- zastosowali tłumiki z płaszczem zrobionym z 2 warstw blachy, aż mi kopara opadła z wrażenia. Jak się zastosuje materiały odpowiedniej jakości i patrzy ludziom na łapki, potrafią zrobić całkiem niezłe autko, z którego przeciętny Kowalski będzie zadowolony. Skoro w Gliwicach się kręci, może by tak u krawaciarzy też spróbować- jeszcze raz, ostatni raz?

~narodowiec -

Zawsze jak czytam takie artykuły to przypomina mi się moja dyskusja z polonistką na temat epopeji narodowej. Ona Myckiewycz i PAN TAdzio, a ja swoje "Wesele" Wyspiańskiego "niełeś chamie złoty róg teraz ostał ci się jeno sznur..." trzeba było chamy słuchać obozów patriotycznych a nie idiotów związkowców. Co powiedział Muczulski - "sprzedadzą wszystko na koniec sprzedadzą kraj" Demagog, populista !!! tak wrzeszczeliście a teraz? głupio co. Ttrzeba było modernizować Poldka a nie zachłystywac się globalnymproduktem zwanym Daewoo. Poadło "padło" i upadło a my mamy w "cyc".

Dodaj komentarz