Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Nowa polska marka. Prototyp już jeździ! Mamy zdjęcia

Autor informacji: Paweł Rygas

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Chociaż coraz częściej w mediach pojawiają się doniesienia o różnych polskich przedsięwzięciach motoryzacyjnych, jak do tej pory o pełnym sukcesie mówić można jedynie w kontekście marki Solaris.

Syrenka / Fot: AMZ-KUTNO
Syrenka / Fot: AMZ-KUTNO

Więcej na ten temat

Wypada jednak zauważyć, że w ostatnim czasie pojawiło się wiele inicjatyw, dzięki którym - być może - określenia "polska motoryzacja" będziemy w końcu używać bez żartobliwego mrugnięcia okiem!

Największe zainteresowanie wzbudzają plany reaktywacji historycznych polskich marek, takich jak Warszawa czy Syrena. Dużo dzieje się zwłaszcza wokół tej ostatniej...

W zeszłym roku prawa do używania marki Syrena odkupił od FSO polski biznesmen z Kanady - Arkadiusz Kamiński. Utworzona przez niego firma AK Motor International Corporation uzyskała oficjalne i wyłączne prawa do rozwoju, wytwarzania i marketingu pojazdów pod marką AK Syrena. Właściciel marki nie ukrywa, że jego marzeniem jest stworzenie nowego pojazdu spod znaku Syreny. Firma pracuje już nad pierwszymi prototypami - produkcyjny model nosić ma nazwę Meluzyna.


Nowa polska Syrenka. / Fot: AMZ-KUTNO

Ankieta

Czy nowa Syrenka może odnieść sukces?

Czy nowa Syrenka może odnieść sukces?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Oczywiście. Polacy chcą polskich samochodów

 
50%

Być może, ale ciężko będzie walczyć z konkurencją

 
32%

Nie ma szans. Za późno, Polacy wolą auta niemieckie

 
18%Głosów: 4538

Zagłosuj w innych ankietach »

Okazuje się jednak, że również w Polsce nie brakuje firm, które planują wytwarzać nowe auta nawiązujące do chlubnej historii polskiej motoryzacji. Własną wizję Syreny zaprezentowała niedawno AMZ-Kutno Sp.zo.o., która od lat słynie z wywarzania różnych samochodowych zabudów (m.in. dla służb ratowniczych i policji) i projektowania pojazdów wojskowych. Dzięki współpracy z inną znaną firmą z Kutna - Polfarmex S.A i zaangażowaniu Agencji Rozwoju Regionu Kutnowskiego S.A. udało się nawet stworzyć w pełni funkcjonalny prototyp pojazdu!

Pod koniec grudnia w siedzibie AMZ-Kutno odbyło się sympozjum naukowe "Reaktywacja polskiego przemysłu motoryzacyjnego - Syrenka". W spotkaniu brali udział przedstawiciele politechnik - z Warszawy, Wrocławia, Łodzi i Poznania - oraz specjaliści z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji Pimot. Poruszano m.in. tematykę związaną z projektowaniem zawieszeń, modernizacją płyt podłogowych, wytwarzaniem poszyć z kompozytów czy symulacjami komputerowych w modelowaniu pojazdów.

Tworzone w Kutnie auto, które - najprawdopodobniej - trafi na rynek pod marką Syrenka, ma już za sobą pierwsze testy drogowe. Jak poinformował INTERIA.PL dyrektor ds. wdrożeń i rozwoju w AMZ-Kutno, Tomasz Wróbel, gotowy jest już pierwszy prototyp. Obecnie zakład zajmuje się budową kolejnych prototypów tak, by jeszcze w tym roku udało się zakończyć proces homologacji pojazdu.


Syrenka / Fot: AMZ-KUTNO

Syrenka z Kutna, przynajmniej na razie, ma konstrukcję ramową i wykonane z kompozytów panele nadwozia. Samochód - tak jak pierwowzór - napędzany jest na przednią oś. Konstruktorzy planują zastosowanie benzynowych jednostek napędowych o pojemnościach od 1,0 l do 1,4 l - trwają już zaawansowane rozmowy z potencjalnymi dostawcami.

Niewykluczone, że w przyszłości pojawi się też model z alternatywnym napędem.

W konstrukcji zawieszenia wykorzystano sprawdzone rozwiązania - przy przedniej osi pracuje układ wahaczy, z tyłu zastosowano belkę wleczoną. Konstruktorzy AMZ-Kutno pracują również nad bardziej komfortową wersją wyposażoną w wielowahaczową konstrukcję obu osi.


Nowa polska Syrenka. / Fot: AMZ-KUTNO

Plany firmy są niezwykle ambitne. Wersja przedprodukcyjna gotowa ma być za trzy do czterech miesięcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, odrodzoną Syrenkę będzie już można zobaczyć na motoryzacyjnych targach poznańskich! Przedstawiciele AMZ-Kutno nie ukrywają, że chcieliby zdążyć z premierą do poznańskiej imprezy, by sprawdzić, jak ich najnowsze dzieło przyjęte zostanie przez potencjalnych nabywców.

Jak sądzicie, czy konstruktorom z Kutna uda się dopiąć swego i wprowadzić na rynek zaprojektowany w Polsce samochód w stylu retro? Trzeba przyznać, że ogromne doświadczenie AMZ-Kutno pozwala mieć nadzieję, że przedsięwzięcie zakończy się sukcesem! Trzymamy kciuki, by firmie z Kutna udało się przezwyciężyć fatum, które od wielu lat zdaje się ciążyć nad polską motoryzacją. Obiecujemy, że będziemy na bieżąco informować was o postępach prac nad nową Syrenką.

Źródło informacji: INTERIA.PL

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (2036)

Dodaj komentarz

~Góral -

ładny samochodzik ale znając nasze złodziejskie Państwo zaraz im przypieprzą takie podatki że się firma posra i nie zdąży sprzedać żadnego egzemplarza a prototyp trafi do muzeum polskiej motoryzacji gdzie wszystkie trafiają. Dlaczego jak na rynek wchodzi jakaś firma zagraniczna samochodowa to zaraz tworzy się dla niej specjalną strefę ekonomiczną i zwalnia się ją z różnego rodzaju podatków itd. Kurde jesteśmy chyba jedynym krajem w tej Europie który kopie i gnoi własny przemysł.

~ogarsky -

Kutnowska firma AMZ rozwija produkt Syrena, do ktorej prawa kupila firma AK Motors... Prawnikiem nie jestem, ale jakos nie widze szans dla AMZ, aby mogl uzywac nazwy Syrena...

~samotna -

brzydka jak worek cementu,i co sie podniecac

~Piotr -

Życze powodzenie. Ale jak znam ten kraj to niechybnie pojawia sie jacyś urzednicy, jacys kontrolerzy, jacys rzeczoznawcy no i fiskus oczywiscie. I wtedy bedzie pozamiatane. Oby AMZ Kutno przetrwało i nie zbankrutowało.

~LAtm -

Dla niektórych co nie wiedza AMZ Kutno nie musi budować żadnej fabryki ponieważ już ja ma bo robi wozy opancerzone maja już w dorobku kilkanaście takowych

kij

Obojętny kij -

Super jestem za Syrena i za Polska motiryzacjia

~ja -

nie syrena a syrenka

~Kris -

Nie całkowicie będzie to polski produkt bo silnik pewnie będzie zagraniczny .

~inzmech -

Ludzie! Czym Wy się tak podniecacie? Ta Syrenka to taki sam biedoklep jak wszystkie prototypy z czasów PRL. W każdym dobrze wyposażonym warsztacie można sobie takie coś zmontować. Żadna sztuka zespawać ramę, przykręcić zawieszenie, wstawić silnik i obudować to laminatem. Takie rzeczy ludzie budują sobie dla przyjemności np.pojazdy do offroadu, albo do pracy np. ciągniki. Ten prototyp ma też takie same szanse na wdrożenie do produkcji jak te PRL-owskie. Wtedy na przeszkodzie stały warunki ekonomiczne i polityczne. Teraz jest dokładnie tak samo. Wiekszość komentujących nie ma zielonego pojęcia o kosztach wdrożenia do produkcji nowego modelu auta, a tutaj trzeba by to zrobić od absolutnego zera. Jest to nierealne. Jeśli jednak jakimś cudem udałoby się zgromadzić polski kapitał wystarczający do takiego przedsięwzięcia to i tak końcowy produkt kosztowałby krocie w porównaniu z konkurencją. Dzisiaj nikt nie tworzy nowego auta od zera. Pozornie zaciekle konkurujące koncerny, wymieniają się technologią, byle tylko ułatwić sobie pracę i obniżyć koszty. Fiat z Oplem buduje niektóre auta na tych samych płytach podłogowych i tych samych silnikach. Silniki HDI z PSA jeżdżą nie tylko w Cytrynach i Pugach, ale też w Volvo, Mazdzie, Fordzie i pewnie jeszcze w innych markach. Auta projektuje się od razu w pamięci komputerów a nie w warsztatach. Potem wystarczy wygenerować programy dla linii obróbkowych i montażowych, żeby praktycznie z marszu wykonać serie próbne. Owszem, szkoda że wysiłek intelektualny polskich inżynierów (sam jestem inżynierem i mam kilka różnych konstrukcji na "sumieniu" ) nie owocuje w postaci rozwiniętego, polskiego przemysłu motoryzacyjnego, ale raczej trzeba się z tym pogodzić. Przemysł samochodowy na świecie powstawał w początkach XX wieku. Polski wtedy niestety, nie było na mapie.

~wielkopolanin -

niestety podzieli los polskiej arrinery