E36, bardzo fajne BMW

Wraz z nadejściem w latach '60 XX wieku epoki "Neue Klasse", BMW wypromowało chwytliwe i bardzo celne określenie "sports sedan". Cały charakter BMW E36 zawiera się w tych dwóch słowach.

E36 jest najczęściej spotykaną "beemką" na naszych drogach, prawie tak popularną jak golf trzeciej generacji. Poraża i zasmuca ilość egzemplarzy powypadkowych i "potuningowych". Szalone spojlery i bodykity, ogrodowa siatka, ucięte sprężyny, zaciski malowane na czerwono, naklejane płomienie, kolorowe żarówki, "lexusy", kierownice jak do gry na komputerze, dywaniki z ryflowanej blachy...

Reklama

Ściągnijmy z Trójki tą wątpliwą biżuterię i zobaczmy, co tak naprawdę oferuje.

Trójka E36 stanowi bardzo ciekawą ofertę na rynku samochodów używanych w wieku powyżej dziesięciu lat. Jej solidna i prosta konstrukcja jak i mnogość wersji nadwoziowych oraz dostępnych silników sprawiają, że praktycznie każdy znajdzie odpowiednią dla siebie konfigurację. BMW E36 produkowane było nieprzerwanie przez 10 lat, tak więc zakres cenowy tych aut na rynku wtórnym jest bardzo rozległy. 316i z początku produkcji dostaniemy już za 4-5 tysięcy złotych, a za zadbane 328i z bogatym wyposażeniem zapłacić trzeba nawet powyżej 20 tysięcy.

Seria 3 E36 zaprojektowana została na przełomie lat 80 i 90 ubiegłego wieku i wytyczyła nowe standardy projektowania w firmie BMW. Po raz pierwszy wprowadzono zespolone reflektory przednie, w jednym kloszu zamykające lampy świateł mijania i dalekosiężnych, a pełne zderzaki z tworzyw sztucznych stały się elementem estetycznym pojazdu, symbolizującym nowoczesne podejście do stylistyki.

Design nadwozia Trójki jest bez wątpienia przemyślany i ponadczasowy, a proporcje bryły dobrane idealnie. Pomimo upływu niemal 20 lat od premiery nie można powiedzieć by sylwetka tego modelu stała się "passe". Detale takie jak listwy progowe, czy lusterka M-Technic zyskały już status kultowych i zaadoptowane zostały jako akcesorium tuningowe dostępne dla ogromnej liczby modeli różnych marek, czego wolę nie komentować. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, BMW zaproponowało pięć wersji nadwoziowych (limousine 1989-1998; coupe 1990-1999; compact 1993-2000; touring 1994-1999; cabrio 1992-1999). Każde nadwozie zaprojektowano osobno (np. sedan i coupe mają bardzo niewiele wspólnych elementów karoseryjnych), co świadczy o profesjonalizmie, jakiego oczekiwalibyśmy od producenta segmentu premium. Stylistyka bryły to jedna z mocnych zalet E36, a gdy dorzucić do tego deskę rozdzielczą nowoczesnym projektem i lekkością linii prześcigającą swoje czasy, bardzo dobre wyposażenie, świetną jakość materiałów i wykończenia, powstaje bardzo ciekawe auto używane dla ludzi aktywnych, ze sportowym zacięciem, ceniących walory estetyczne i komfortowe wyposażenie samochodu.

Przyjrzyjmy się palecie jednostek napędowych w jakie wyposażano E36, a jest ich tak dużo, że każdy z powodzeniem znajdzie coś dla siebie. Wbrew obiegowej opinii auta 6-cyl palą więcej niż 4-cyl, ale też mniej niż można by się spodziewać. M40 i M42 znane są już wszystkim czytelnikom artykułu o E30. Niepozbawiony wad M40 zasilający 316i i 318i na początku produkcji został stopniowo zastąpiony (02/1993-02/1994) również ośmiozaworowym motorem M43. Zmiany konstrukcyjne w głowicy i zastąpienie paska, praktycznie bezobsługowym, łańcuchem rozrządu (choć i jego zdarza się wymienić) czynią z tego silnika jednostkę wytrzymałą i charakteryzującą się umiarkowanym apetytem na paliwo. Pod koniec produkcji compact otrzymał nowszą wersję tego silnika o pojemności 1.9l, montowaną również w E46. Reasumując: M43 jest silnikiem godnym polecenia, który do sprawnego przemieszczania nadaje się idealnie.

Silnik M42, który przeszedł udoskonalenie techniczne w E36 i świetnie radził sobie z napędzaniem modelu 318iS (140KM), został wyparty (02/1995-02/1996) przez jednostkę M44, o nieznacznie podniesionej pojemności, takiej samej mocy i ulepszonej budowie. Świetny silnik, jak przystało na 16-zaworowego sportowca bardzo lubi wysokie obroty i jeśli zadbany, zadziwi niejednego wielbiciela emocji za kółkiem, szczególnie w modelu compact (318ti). Kupując auto z tym silnikiem zwróćmy szczególną uwagę na stan głowicy i napędu rozrządu. Wyeksploatowane silniki mają głośną hydraulikę zaworową i bardzo często luźny łańcuch, który staje się wyraźnie słyszalny powyżej 3000 obr. i nierzadko wymiana samego napinacza nie wystarcza do opanowania problemu (wymiana całego napędu rozrządu jest kosztowna i wymaga wkładu finansowego rzędu 2000 zł).

Dowiedz się więcej na temat: tych | Auta | silnik | auto | BMW

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje