Przejechał 640 tys. km. Ma jeszcze oryginalne klocki hamulcowe!

Hybrydy powoli odgrywają coraz większą rolę na rynku nowych pojazdów, ale klienci decydujący się na samochody używane podchodzą do nich z dużą rezerwą.

Chociaż, zwłaszcza na tle współczesnych diesli, liczba elementów, które ulec mogą kosztownej awarii jest zdecydowanie mniejsza (brak turbosprężarki, filtra sadzy czy wysokociśnieniowych wtryskiwaczy), obawy budzi żywotność - drogich - akumulatorów trakcyjnych. Czy słusznie?

Reklama

Przykładowo - nowe akumulatory do najpopularniejszej w Polsce hybrydy - Toyoty Prius II generacji - to wydatek nieco ponad 8 tys. zł. Sporo, zważywszy, że leciwego Priusa kupić można za około 20 tys. zł. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że nowe baterie objęte były gwarancją przez 8 lat i 160 tys. km. Doświadczenia wielu właścicieli auta dowodzą jednak, że - bardzo często - wytrzymywały nawet dwukrotnie większe przebiegi!

Kolejnym dowodem na niezawodność i współczesnych hybryd jest przypadek Amerykanina - Ericka Belmera, który od niespełna 5 lat korzysta z Chevroleta Volta. Samochód pokonał w tym czasie już 400 tys. mil (640 tys. km), z czego blisko 142 tys. mil (227 tys. km) w trybie elektrycznym! Mimo imponującego przebiegu właściciel nie doświadczył jeszcze żadnego zauważalnego spadku pojemności baterii i chwali sobie niezawodność pojazdu.

W jaki sposób Amerykaninowi udało się przejechać w pięć lat aż 640 tys. km? Odpowiedź jest prosta. Każdego dnia Belmer dojeżdża do pracy 110 mil (blisko 180 km!) w jedną stronę. Dziennie daje to przebieg blisko 360 km! Chociaż w polskich warunkach wydaje się to nieprawdopodobne, przypominamy, że USA dysponują jedną z najgęstszych na świecie siecią autostrad. Dojazd do pracy zajmuje mu więc około 1,5 h, co nie jest już tak astronomicznym wynikiem...

Erick Belmer na dobre zapisał się w historii Volta. Już w 2015 roku pojawił się w amerykańskich mediach, gdy jego auto przekroczyło przebieg 100 tys. mil pokonanych w trybie elektrycznym. O Amerykaninie głośno było również w zeszłym roku, gdy licznik jego Volta przekroczył 300 tys. mil. Wówczas średnie miesięczne przebiegi Amerykanina wynosiły 6 393 mile, czyli 10 228 km!

Warto dodać, że osiągnięcia Belmera i innych właścicieli Voltów (a także elektrycznych Chevroletów Spark EV, ELR oraz Bolt EV) śledzić można on line, dzięki skupiającemu użytkowników elektrycznych pojazdów General Motors internetowemu serwisowi "voltstats" działającego w ramach usług mobilnych OnStar.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że po 640 tys. km samochód wciąż wyposażony jest w oryginalne klocki hamulcowe! To zasługa, działających jak magnetyczne zwalniacze, wykorzystywanych  w hybrydach systemów odzyskiwania energii w czasie hamowania.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama