Gaz, benzyna, diesel: Co najbardziej się opłaca?

Chociaż gusta nabywców samochodów znacznie się różnią, większość kierowców przy wyborze auta kieruje się tymi samymi kryteriami. Kwestia wyglądu czy osiągów schodzi na dalszy plan. Najważniejsze są bezawaryjność i koszty eksploatacji.

Właśnie z tego względu ostatnie dwie dekady należały w Polsce do samochodów z silnikami wysokoprężnymi. Zmiany, które zaszły w ich konstrukcji w związku z nowymi limitami emisji spalin, stawiają jednak zakup diesla pod dużym znakiem zapytania. W tej sytuacji niekwestionowanym mistrzem kosztów na powrót staje się LPG. I nie chodzi tu wyłącznie o samo zużycie paliwa!

Reklama

Rachunek ekonomiczny jest prosty. Śmiało przyjąć można, że - w przypadku silników z klasycznym, pośrednim wtryskiem paliwa, koszt instalacji gazowej, np. cenionej przez polskich kierowców marki STAG (dobre osiągi i świetna sieć serwisowa), zamyka się w kwocie 500 zł za cylinder. Do tego doliczyć trzeba jeszcze około 500 zł za zbiornik, czyli tzw. "butlę". Oznacza to, że w przypadku najpopularniejszych silników o czterech cylindrach wydać trzeba będzie około 2500 zł.

Przy założeniu, że nasz samochód zużywa średnio 7 l PB 95 na 100 km, pokonanie takiego dystansu na benzynie kosztuje nas obecnie nieco ponad 31 zł. Zakładając podwyższone zużycie gazu - na poziomie 8,5 l/100 km - za LPG zapłacimy jedynie 16,8 zł! Z każdym tysiącem kilometrów w portfelu zostanie nam 140 zł. Inwestycja w montaż instalacji gazowej zwróci się więc już po 18 tys. km, czyli - biorąc pod uwagę średnie przebiegi - po niespełna roku jazdy!

Oczywiście jeżdżąc na gazie trzeba też liczyć się z wyższymi kosztami przeglądów technicznych, czy koniecznością częstszej obsługi serwisowej (filtry gazu, świece, przewody zapłonowe). Gaz nie ma jednak sobie równych, jeśli planujemy poruszać się autem przez dłuższy okres. W perspektywie 4 czy 5 lat eksploatacji (czyli około 100 tys. km) na paliwie zaoszczędzimy dobre 14 tys. zł.

Wbrew pozorom, na oszczędności liczyć też mogą właściciele aut wyposażonych w silniki z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Na rynek niebawem wejdą instalacje, które zapewnią autu ciągłą pracę na LPG, bez konieczności tzw. "dotrysków" benzyny. Przykładem jest chociażby STAG 500 DIS. W tym przypadku gaz wtryskiwany jest w dwóch fazach jednocześnie (ciekłej i odparowanej), przez co eliminuje mankamenty typowej VI generacji.

W kategorii kosztów z LPG w szranki stawać może wyłącznie olej napędowy. Zakładając zużycie na poziomie 5 l/100 km, biorąc pod uwagę aktualne średnie ceny paliw w Polsce, przejechanie 100 km na "ropie" kosztować nas będzie nieco ponad 21 zł. To wprawdzie o 4 zł więcej niż w przypadku gazu, ale oszczędności liczyć możemy już od pierwszego dnia - bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów na montaż LPG. Inwestycja w diesla wiąże się jednak z ogromnym ryzykiem...

Nie jest tajemnicą, że w porównaniu do aut z silnikami benzynowymi, diesle mają z reguły dużo większy przebieg, co przekłada się na stopień wyeksploatowania pojazdu. Dodatkowe kilometry odbijają się na stanie - drogiego w naprawach - osprzętu w postaci: pompy wtryskowej, wtryskiwaczy, turbosprężarki, filtra cząstek stałych, czy dwumasowego koła zamachowego. Usterka każdego z tych podzespołów - w najlepszym wypadku - pociągnie za sobą kilkudniowy przestój i konieczność wyłożenia, co najmniej, tysiąca złotych na naprawę (częściej zdecydowanie powyżej 2 tys. zł). Biorąc pod uwagę możliwość - niestety niezbyt szczęśliwej - kumulacji, o zaletach współczesnych samochodów z silnikami wysokoprężnymi mówić mogą z reguły wyłącznie ich pierwsi właściciele...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama