Dramat. Nawet 5-krotnie droższy przegląd klimatyzacji

Serwisowanie klimatyzacji będzie nawet pięciokrotnie droższe, bo Unia nakazuje koncernom używanie nowego czynnika.

Coraz ostrzejsze wymogi dotyczące ochrony środowiska mogą wkrótce spowodować, że wydatki na serwis klimatyzacji w samochodach drastycznie wzrosną. Zgodnie z przepisami unijnymi, każdy nowy model homologowany od podstaw na terenie UE od 2012 r. musi mieć układ klimatyzacyjny napełniony nowym czynnikiem chłodzącym R1234yf, który jest znacząco droższy od obecnie stosowanego gazu, oznaczonego jako R134a. Co więcej, ta druga i tańsza substancja ma zostać całkowicie wycofana z rynku od 2017 r. Oznacza to, że chociaż dzisiaj problem dotyczy jedynie nielicznych właścicieli niektórych nowych samochodów, to w perspektywie najbliższych lat będzie odczuwalny przez wszystkich kierowców, którzy mają auto z klimatyzacją.

Reklama

W związku z wprowadzeniem nowego czynnika koszt serwisowania klimatyzacji w aucie będzie znacznie wyższy niż przy teraz stosowanym środku. "Szacuję, że przy obecnych cenach obu gazów w hurtowniach za serwis z użyciem R1234yf klient zapłaci pięć razy więcej niż przy użyciu R134a" - mówi "Motorowi" Jarosław Adamiuk z zakładu Autoklimatyzacja "Górczewska". Jeśli przy obecnie stosowanym czynniku kierowca płaci średnio za napełnienie układu klimatyzacji 200 zł, to po zastosowaniu nowego gazu kwota wzrośnie do 1000 zł.

Powód? W hurcie kilogram R134a kosztuje 60 zł, zaś taka sama ilość R1234yf aż 800 zł. Dlaczego aż tak drogo? Jak tłumaczy koncern Honeywell, jeden z producentów nowego czynnika, jego opracowanie wymagała ogromnych inwestycji idących w dziesiątki milionów dolarów. Zła wiadomość dla kierowców jest taka, że od nowej, drogiej technologii praktycznie nie ma już odwrotu.

Więcej informacji o nowym czynniku oraz listę aut, w których jest stosowany, znajdziesz na magazynauto.pl.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje