Audi RS4 Avant i Mercedes S 560 Coupe - różne definicje auta marzeń

Porównywanie dwóch, zupełnie różnych modeli, zwykle nie ma sensu. Tak się jednak złożyło, że do naszej redakcji trafiły w tym samym czasie dwa samochody, które są bardzo szybkie, bardzo luksusowe oraz bardzo drogie. I choć należą do zupełnie innych klas, to łączy je jedna ważna cecha - oba są autami marzeń.

Ponad 900 KM i wartość niemal 1,4 mln zł - już same te liczby przyprawiają o zawrót głowy. Taką ilością mechanicznych rumaków można by obdzielić nie dwa, ale dziesięć samochodów, zaś za cenę bohaterów naszego porównania można spokojnie kupić działkę, wybudować na niej dom, urządzić ogród i kupić porządny samochód. A nawet i dwa. Co takiego więc oferują RS4 oraz S 560 Coupe, że trzeba dysponować tak horrendalnymi kwotami, aby móc postawić je w swoim garażu?

Reklama

Zacznijmy od Audi, które jest dość ciekawym przypadkiem połączenia rodzinnego kombi i supersamochodu. Nie jest to oczywiście koncepcja nowa - w przypadku niemieckiej marki to już wieloletnia tradycja. Choć w najnowszej inkarnacji nieco ułagodzona. Zamiast bowiem wolnossącego silnika V8, otrzymujemy doładowane V6. Nadal jednak możemy liczyć na 450 KM, "dających głos" przez wspaniale brzmiący wydech (choć nie tak dobrze jak w poprzedniku), a także rewelacyjne osiągi. Sprint do 100 km/h trwa jedynie 4,1 s, a prędkość maksymalna to 280 km/h (z opcjonalnie przesuniętym limiterem). Wciąż jednak jest to całkiem wygodne kombi ze świetnie wykończonym wnętrzem, fotelami z masażem i z bagażnikiem mającym 505 l pojemności, co w zupełności wystarczy na rodzinne wakacje.

Mercedes S 560 Coupe, jak sama nazwa wskazuje, to wersja coupe flagowej limuzyny niemieckiej marki. Możemy więc liczyć na wszechobecną skórę, obszerne fotele z wieloma rodzajami masażu (w tym gorącymi kamieniami), a także pneumatycznie zawieszenie, dzięki któremu samochód dosłownie płynie po drodze. Potrafi jednak pokazać pazur, ponieważ pod maską pracuje 4-litrowa, podwójnie doładowana jednostka V8, która pozwala na sprint do 100 km/h w 4,6 s. Prędkość maksymalna to, elektronicznie ograniczone, 250 km/h. Co ciekawe, chociaż nie jest to wersja przygotowana przez AMG (choć silnik pochodzi z magazynów z Affalterbach), to potrafi warczeć i strzelać (naprawdę głośno!) z wydechu w sposób, który potrafi zawstydzić nawet porównywane przez nas Audi.

Pomimo sporych różnic, oba te auta budzą ogromne emocje, które studzić mogą jedynie ich ceny. Za kompletnie wyposażone RS4 trzeba zapłacić około 600 tys. zł. Sporo, ale Mercedes S 560 4MATIC Coupe wymaga wyłożenia 624 tys. zł zanim jeszcze zaglądniemy na listę opcji. W przypadku testowanego egzemplarza dodatki podniosły cenę do około 780 tys. zł.

Wyobraźmy sobie jednak, że moglibyście dostać w prezencie jeden z tych samochodów. Wrócilibyście do domu ekstremalnym kombi od Audi, czy szybkim i bajecznie luksusowym coupe od Mercedesa?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje